Polski
Na podstawie Biblia Królewieckiej, z
hebrajskie nazwy przywrócone
![]()
(1:1)
Teć są imiona synów Izraelskich, którzy weszli do Egiptu z Jakóbem;
każdy z domem swym weszli:
(2)
Reuben, Śymeon, Lewi, i Yahuda.
(3)
Isaszar, Zabulon, i Benjamin.
(4)
Dan, i Neftali, Gad, i Aśer.
(5)
A było wszystkich dusz, które wyszły z biódr Jakóbowych,
siedmdziesiąt dusz; a Józef był przedtem w Egipcie.
(6)
I umarł Józef, i wszyscy bracia jego, i wszystek on rodzaj.
(7)
A synowie Izraelscy rozrodzili się, i rozpłodzili się, i rozmnożyli
się, i zmocnili się bardzo wielce, a napełniona jest ziemia nimi.
(8)
Między tem powstał król nowy nad Egiptem, który nie znał Józefa;
(9)
I rzekł do ludu swego: Oto lud synów Izraelskich wielki, i
możniejszy nad nas.
(10)
Przetoż mądrze sobie pocznijmy z nimi, by się snać nie rozmnożył, a
jeźliby przypadła wojna, aby się nie przyłączył i on do
nieprzyjaciół naszych, i nie walczył przeciwko nam, i nie uszedł z
ziemi.
(11)
A tak ustawili nad nimi poborcę, aby go dręczyli ciężarami swemi; i
zbudował lud Izraelski miasta składu Faraonowi: Pytom i Rameses.
(12)
Ale im więcej go trapili, tem więcej się rozmnażał, i tem więcej
rósł, tak, iż ściśnieni byli dla synów Izraelskich.
(13)
I podbili Egipczanie syny Izraelskie w niewolą ciężką.
(14)
I przykrzyli im żywot ich robotą ciężką około gliny, i około cegieł,
i około każdej roboty na polu, mimo wszelaką robotę swą, do której
ich używali bez litości.
(15)
I rozkazał król Egipski babom Hebrejskim, z których imię jednej
Zefora, a imię drugiej Fua;
(16)
A rzekł: Gdy będziecie babić niewiastom Hebrejskim, a ujrzycie że
rodzą, byłliby syn, zabijcież go, a jeźli córka, niech żywa zostanie.
(17)
Ale baby one bały się Elohima, i nie czyniły, jako im rozkazał król
Egipski, ale żywo zachowywały chłopiątka.
(18)
Zaczem wezwawszy król Egipski onych bab, mówił do nich: Czemuście to
uczyniły, żeście żywo zachowały chłopiątka?
(19)
I odpowiedziały baby Faraonowi: Iż nie są jako niewiasty Egipskie,
niewiasty Hebrejskie; bo są duże, pierwej niż przyjdzie do nich baba,
rodzą.
(20)
I czynił dobrze Elohim onym babom; i krzewił się lud, i zmocnili się
bardzo.
(21)
I stało się, przeto że się bały one baby Elohima, pobudował im domy.
(22)
Tedy rozkazał Farao wszystkiemu ludowi swemu, mówiąc: Każdego syna,
który się urodzi, w rzekę go wrzućcie, a każdą córkę żywo
zachowajcie.
![]()
(2:1)
I wyszedł mąż niektóry z domu Lewiego; który pojął córkę z pokolenia
Lewiego.
(2)
I poczęła ona niewiasta, a porodziła syna; a widząc go, że był
nadobny, kryła go przez trzy miesiące.
(3)
Ale gdy go nie mogła dłużej zataić, wzięła plecionkę z sitowia i
obmazała ją klejem i smołą; a włożywszy w nię ono dziecię, położyła
je między rogóż na brzegu rzeki.
(4)
A stała siostra jego z daleka, aby wiedziała, co się z nim dziać
będzie.
(5)
Wtem wyszła córka Faraonowa, aby się kąpała w rzece, a panny jej
przechadzały się po brzegu rzeki; i ujrzała plecionkę w rogoży, i
posłała służebnicę swą, aby ją wzięła.
(6)
A otworzywszy ujrzała dziecię, a ono chłopiątko płakało; a użaliwszy
się go, rzekła: Z dziatek Hebrejskich jest ten.
(7)
I rzekła siostra jego do córki Faraonowej: Chceszże, pójdę, i
zawołam ci niewiasty, mamki Hebrejskiej, która być odchowała to
dziecię?
(8)
I rzekła jej córka Faraonowa: Idź. Tedy poszła ona dzieweczka, i
zawołała matki onegoż dziecięcia.
(9)
Do której rzekła córka Faraonowa: Weźmij to dziecię, i chowaj mi je,
a ja tobie dam zapłatę twoję; i wziąwszy niewiasta dziecię, chowała
je.
(10)
A gdy podrosło ono dziecię, przywiodła je do córki Faraonowej, i
było jej za syna; a nazwała imię jego Mośe, bo mówiła: Żem z wody
wyciągnęła go.
(11)
I stało się za onych dni, gdy urósł Mośe, że wyszedł do braci swej,
i widział ciężary ich; obaczył też męża Egipczanina, który bił
jednego Hebrajczyka z braci jego.
(12)
A obejrzawszy się tam i sam, gdy widział, że nikogo nie masz, zabił
Egipczanina, i zagrzebł go w piasek.
(13)
A wyszedłszy zaś dnia wtórego, ujrzał, a oto, dwaj mężowie Hebrejscy
wadzili się; i rzekł onemu, który krzywdę czynił:
(14)
Czemuż bijesz bliźniego swego? Ale mu odpowiedział: Któż cię
postanowił książęciem i sędzią nad nami? albo mię ty myślisz zabić,
jakoś zabił Egipczanina? i zląkł się Mośe i rzekł:
(15)
Pewnie się ta rzecz wyjawiła. Usłyszał tedy Farao tę rzecz, i szukał
zabić Mośea. Lecz Mośe uciekł od twarzy Faraonowej, i mieszkał w
ziemi Madyjańskiej; a przyszedłszy tam siedział u studni.
(16)
A kapłan Madyjański miał siedem córek, które wyszedłszy czerpały
wodę, i nalewały do koryt, aby napoiły trzodę ojca swego;
(17)
A przyszedłszy pasterze odganiali je. Tedy wstawszy Mośe obronił ich,
i napoił bydło ich.
(18)
A gdy się wróciły do Raguela, ojca swego, rzekł: Czemuście dziś tak
prędko przyszły?
(19)
I odpowiedziały: Mąż Egipski obronił nas od ręki pasterzów; nadto
czerpając naczerpał nam i wody i napoił trzody.
(20)
Zatem rzekł do córek swych: A gdzież ten jest? Czemuście opuściły
człowieka tego? Zawołajcie go, aby jadł chleb.
(21)
I przyzwolił Mośe mieszkać z onym mężem, który dał Zeforę, córkę
swoję, Mośeowi.
(22)
I urodziła syna, a nazwał imię jego Gerson, bo mówił: Byłem
przychodniem w ziemi cudzej.
(23)
I stało się po niemałym czasie, że umarł król Egipski; i wzdychali,
i wołali synowie Izraelscy dla niewoli; a wstąpiło wołanie ich do
Elohima przed niewolą.
(24)
I usłyszał Elohim wołanie ich; i wspomniał Elohim na przymierze
swoje z Abrahamem, z Izaakiem, i z Jakóbem.
(25)
I wejrzał Elohim na syny Izraelskie, i poznał Elohim.
![]()
(3:1)
A Mośe pasł trzodę Jetra, świekra swego, kapłana Madyjańskiego; i
zagnał trzodę na puszczą, a przyszedł do góry Bożej, do Horeb,
(2)
I ukazał mu się Anioł
ski w płomieniu ognistym, z
pośrodku krza; i widział, a oto, kierz gorzał ogniem, a on kierz nie
zgorzał.
(3)
Tedy rzekł Mośe: Pójdę teraz, a oglądam to widzenie wielkie, czemu
nie zgore ten kierz.
(4)
A widząc
, iż szedł patrzać, zawołał nań Elohim z
pośrodku onego krza, mówiąc: Mośeu, Mośeu! A on odpowiedział: Otom
ja.
(5)
Tedy rzekł: Nie przystępuj sam; zzuj buty twe z nóg twoich: albowiem
miejsce, na którem ty stoisz, ziemia święta jest.
(6)
Zatem rzekł: Jam jest Elohim ojca twego, Elohim Abrahamów, Elohim
Izaaków, i Elohim Jakóbów; i zakrył Mośe oblicze swe, bo się bał
patrzać na Elohima.
(7)
I rzekł
: Widząc widziałem utrapienie ludu mojego, który
jest w Egipcie, a wołanie ich słyszałem przed przystawy ich; bom
doznał boleści jego.
(8)
Przetoż zstąpiłem, abym go wybawił z ręki Egipskiej i wywiódł go z
ziemi tej do ziemi dobrej i przestronnej, do ziemi opływającej
mlekiem i miodem, na miejsce Chananejczyka, i Hetejczyka, i
Amorejczyka, i Ferezejczyka, i Hewejczyka, i Jebuzejczyka.
(9)
A teraz oto krzyk synów Izraelskich przyszedł przed mię: i widziałem
też ich ucisk, którym je Egipczanie uciskają.
(10)
Przetoż teraz, pójdź, a poślę cię do Faraona, abyś wywiódł lud mój,
syny Izraelskie z Egiptu.
(11)
I rzekł Mośe do Elohima: Któżem ja, abym szedł do Faraona, a wywiódł
syny Izraelskie z Egiptu?
(12)
I rzekł Elohim: Oto, będę z tobą, a to miej na znak, żem cię ja
posłał: Gdy wywiedziesz ten lud z Egiptu, będziecie służyć Elohimu
na tej górze.
(13)
I rzekł Mośe do Elohima: Oto, ja pójdę do synów Izraelskich, i rzekę
im: Elohim ojców waszych posłał mię do was: Jeźli mi rzeką: Które
jest imię jego? Cóż im odpowiem?
(14)
Tedy rzekł Elohim do Mośea: Będę który Będę. I rzekł: Tak powiesz
synom Izraelskim: Będę posłał mię do was.
(15)
I mówił jeszcze Elohim do Mośea: Tak rzeczesz do synów Izraelskich:
, Elohim ojców waszych, Elohim Abrahamów, Elohim Izaaków,
i Elohim Jakóbów posłał mię do was; toć imię moje na wieki, i to
pamiętne moje od narodu do narodu;
(16)
Idźże, a zgromadź starsze Izraelskie, i mów do nich:
,
Elohim ojców waszych, ukazał mi się, Elohim Abrahamów, Izaaków i
Jakóbów, mówiąc: Wspominając wspomniałem na was, i widziałem, co się
wam działo w Egipcie.
(17)
I rzekłem: Wyprowadzę was z utrapienia Egipskiego do ziemi
Chananejczyka, i Hetejczyka, i Amorejczyka, i Ferezejczyka, i
Hewejczyka, i Jebuzejczyka, do ziemi opływającej mlekiem i miodem.
(18)
Tedy usłuchają głosu twego, a pójdziesz ty i starsi Izraelscy do
króla Egipskiego, i rzeczecie do niego:
, Elohim
Hebrajczyków, zabieżał nam; przetoż teraz niech pójdziemy proszę w
drogę trzech dni na puszczą, abyśmy ofiarowali
u, Elohimu
naszemu.
(19)
Ale ja wiem, że wam nie pozwoli król Egipski odejść, jedno przez
możną rękę.
(20)
A tak wyciągnę rękę moję, i uderzę Egipt wszystkiemi cudami mojemi,
które będę czynił w pośrodku jego: a potem wypuści was.
(21)
I dam łaskę ludowi temu w oczach Egipczanów: i stanie się, gdy
wychodzić będziecie, że nie wynijdziecie próżni.
(22)
Ale wypożyczy niewiasta u sąsiadki swojej, i u gospodyni domu swego,
naczynia srebrnego, i naczynia złotego, i szat; i włożycie je na
syny wasze, i na córki wasze, i złupicie Egipt.
![]()
(4:1)
Potem odpowiadając Mośe, rzekł: Ale oto, nie uwierzą mi, i nie
usłuchają głosu mego, bo rzeką: Nie ukazał się tobie
.
(2)
I rzekł mu
: Cóż jest w ręce twojej? i odpowiedział:
Laska.
(3)
I rzekł: Porzuć ją na ziemię; i porzucił ją na ziemię, a obróciła
się w węża, i uciekał Mośe przed nim.
(4)
I rzekł
do Mośea: Wyciągnij rękę twoję, a ujmij go za
ogon; i wyciągnął rękę swoję, i ujął go, i obrócił się w laskę w
ręce jego.
(5)
Abyć uwierzyli, iż ci się ukazał
, Elohim ojców ich,
Elohim Abrahamów, Elohim Izaaków, i Elohim Jakóbów.
(6)
I rzekł mu
jeszcze: Włóż teraz rękę twoję w zanadrza
twoje; i włożył rękę swoję w zanadrza swoje; i wyjął ją, a oto, ręka
jego była trędowata jako śnieg.
(7)
I rzekł: Włóż znowu rękę twoję w zanadrza twe; i włożył znowu rękę
swoję w zanadrza swe; a gdy ją wyjął z zanadrza swego, a oto, stała
się znowu jako inne ciało jego.
(8)
I stanie się, jeźlić nie uwierzą i nie usłuchają głosu znaku
pierwszego, tedy uwierzą głosowi znaku pośledniego.
(9)
I stanie się, jeźli nie uwierzą ani tym dwom znakom, i nie usłuchają
głosu twego, weźmiesz wody rzecznej, i wylejesz ją na ziemię; tedy
się przemieni woda ona, którą weźmiesz z rzeki, a obróci się w krew
na ziemi.
(10)
I rzekł Mośe do
a. Proszę
ie, nie jestem ja
mężem wymownym ani przedtem ani odtąd, jakoś mówił do sługi twego:
bom ciężkich ust i ciężkiego języka.
(11)
A
mu rzekł: Któż uczynił usta człowiekowi? albo kto
uczynił niemego, albo głuchego, albo widzącego, albo ślepego, izaż
nie Ja
?
(12)
Idźże teraz, a Ja będę z usty twojemi, i nauczę cię, co byś miał
mówić.
(13)
I rzekł Mośe: Słuchaj
ie, poślij proszę tego, kogo posłać
masz.
(14)
I zapalił się gniew
ski na Mośea, i rzekł: Azaż nie wiem,
iż Aaron, brat twój Lewita wymownym jest? a oto i ten wynijdzie
przeciwko tobie, i ujrzawszy cię, uraduje się w sercu swojem.
(15)
I będziesz mówił do niego, i włożysz słowa w usta jego, a Ja będę z
usty twemi, i z usty jego, i nauczę was, co byście mieli czynić.
(16)
On będzie mówił za cię do ludu, i stanie się, że on będzie tobie za
usta, a ty mu będziesz za Elohima;
(17)
Laskę też tę weźmij w rękę twoję, którą będziesz czynił znaki.
(18)
Odszedł tedy Mośe, i wrócił się do Jetra, świekra swego, i mówił do
niego: Pójdę teraz, a wrócę się do braci mojej, którzy są w Egipcie,
a obaczę, sąli jeszcze żywi. A Jetro rzekł do Mośea: Idź w pokoju.
(19)
I rzekł
do Mośea w ziemi Madyjańskiej: Idź, wróć się do
Egiptu; pomarli bowiem wszyscy mężowie, którzy szukali duszy twojej.
(20)
Wziąwszy tedy Mośe żonę swą, i syny swe, wsadził je na osła, i
wrócił się do ziemi Egipskiej; wziął też Mośe laskę Bożą w rękę swą.
(21)
I rzekł
do Mośea: Gdy pójdziesz i wrócisz się do Egiptu,
patrzajże, abyś wszystkie cuda, którem Ja podał w rękę twoję, czynił
przed Faraonem, a Ja zatwardzę serce jego, aby nie wypuścił lud.
(22)
I rzeczesz do Faraona: Tak mówi
: Syn mój, pierworodny
mój jest Izrael.
(23)
I rzekłem do ciebie: Wypuść syna mego, aby mi służył; a żeś go nie
chciał wypuścić, oto, Ja zabiję syna twojego, pierworodnego twego.
(24)
I stało się w drodze, w gospodzie, że zabieżał
Mośeowi,
i chciał go zabić.
(25)
Tedy wziąwszy Zefora krzemień ostry, obrzezała nieobrzezkę syna
swego, i porzuciła przed nogi jego, i rzekła: Zaprawdę oblubieńcem
krwi jesteś mi.
(26)
I odszedł od niego
. Tedy go nazwała oblubieńcem krwi,
dla obrzezania.
(27)
I rzekł
do Aarona: Idź przeciwko Mośeowi na puszczą. I
szedł i zaszedł mu na górze Bożej, i pocałował go.
(28)
Tedy powiedział Mośe Aaronowi wszystkie słowa
a, który go
posłał, i wszystkie znaki, które mu rozkazał.
(29)
Szedłszy tedy Mośe z Aaronem, zgromadzili wszystkie starsze synów
Izraelskich.
(30)
I powiedział Aaron wszystkie słowa, które mówił
do Mośea,
a Mośe czynił znaki przed oczyma ludu.
(31)
I uwierzył lud, i zrozumieli, że nawiedził
syny
Izraelskie, a iż wejżał na utrapienie ich; i schyliwszy się, pokłon
uczynili.
![]()
(5:1)
Potem tedy przyszli Mośe i Aaron, i mówili do Faraona: Tak mówi
, Elohim Izraelski: Puść lud mój, aby mi obchodzili święto
na puszczy.
(2)
I rzekł Farao: Któż jest
, żebym miał słuchać głosu Jego,
i puścić Izraela? Nie znam
a, a Izraela też nie puszczę.
(3)
I odpowiedzieli: Elohim Hebrajczyków zabieżał nam, pójdziemy teraz
drogą trzech dni na puszczą, abyśmy ofiarowali
u Elohimu
naszemu, by snać nie przepuścił na nas moru albo miecza.
(4)
I rzekł do nich król Egipski: Przecz ty Mośeu i Aaronie odrywacie
lud od robót ich? Idźcież do robót waszych.
(5)
Rzekł też Farao: Oto, wielki teraz jest ten lud w ziemi, a wy je
odrywacie od robót ich.
(6)
Rozkazał tedy Farao onegoż dnia przystawom nad ludem, i urzędnikom
jego, mówiąc:
(7)
Już więcej nie będziecie dawać plew ludowi do czynienia cegły, jako
przedtem; sami niech idą, i zbierają sobie plewy.
(8)
A tęż liczbę cegieł, którą czynili przedtem, włożycie im, nie
umniejszycie z niej; bo próżnują, dla tego oni wołają, mówiąc:
Pójdziemy i będziemy ofiarować Elohimu naszemu.
(9)
Niech się przyczyni roboty mężom tym, a niech ją wykonywają, aby nie
ufali słowom kłamliwym.
(10)
Wyszedłszy tedy przystawowie nad ludem i urzędnicy jego, rzekli do
ludu, mówiąc: Tak mówi Farao: Ja nie będę wam dawał plew.
(11)
Sami idźcie, zbierajcie sobie plewy, gdzie znajdziecie; bo się
najmniej nie umniejszy z roboty waszej.
(12)
I rozbieżał się lud po wszystkiej ziemi Egipskiej, aby zbierał
ściernisko miasto plew.
(13)
A przystawowie przynaglali, mówiąc: Wykonywajcie roboty wasze,
zamiar każdodzienny, jako gdy wam dawano plewy.
(14)
Tedy bito przystawy synów Izraelskich, które postanowili nad nimi
urzędnicy Faraonowi, mówiąc: Przecz nie wykonywacie zamiaru swego w
robieniu cegieł jako pierwej, ani wczoraj ani dziś?
(15)
I przyszli przełożeni synów Izraelskich i wołali do Faraona, mówiąc:
Czemuż tak czynisz sługom twoim?
(16)
Plew nie dają sługom twoim, a mówią: Cegłę róbcie. I oto, sługi twe
biją a lud twój grzeszy.
(17)
Który rzekł: Próżnujecie, próżnujecie, dla tegoż mówicie: Pójdziemy,
ofiarować będziemy
u.
(18)
Przetoż teraz idźcie, róbcie, a plew wam nie dadzą, ale wy liczbę
cegieł oddawać będziecie.
(19)
A widząc przełożeni synów Izraelskich, że źle z nimi, ponieważ
mówiono: Nie umniejszycie z cegieł waszych zamiaru każdodziennego.
(20)
Tedy oni zabieżeli Mośeowi i Aaronowi, którzy stali, aby się z nimi
spotkali, gdy wychodzili od Faraona.
(21)
I rzekli do nich: Niech wejrzy
na was a rozsądzi, żeście
nas ohydzili w oczach Faraonowych, i w oczach sług jego, i daliście
miecz w rękę ich, aby nas zabili.
(22)
I wrócił się Mośe do
a, a rzekł:
ie, czemuś to
złe wprowadził na lud twój, czemuś mię tu posłał?
(23)
Bo od onego czasu, jakom wszedł do Faraona, abym mówił imieniem
twojem, gorzej się obchodzi z ludem tym; a przecięś nie wybawił ludu
twego.
![]()
(6:1)
I rzekł
do Mośea: Teraz ujrzysz, co uczynię Faraonowi;
bo w ręce możnej wypuści je, i w ręce silnej wypędzi je z ziemi
swojej.
(2)
Nadto mówił Elohim do Mośea i rzekł do niego: Jam
,
(3)
Którym się ukazał Abrahamowi, Izaakowi i Jakóbowi w tem imieniu, żem
Elohim Wszechmogący; ale w imieniu mojem, Jehowa, nie jestem poznany
od nich.
(4)
Postanowiłem też i przymierze moje z nimi, abym im dał ziemię
Chananejską, ziemię pielgrzymowania ich, w której przychodniami byli.
(5)
Jam też usłyszał krzyk synów Izraelskich, które Egipczanie w niewolą
podbijają, i wspomniałem na przymierze moje.
(6)
A tak rzecz do synów Izraelskich: Jam
, a wywiodę was z
ciężarów Egipskich, i wyrwę was z niewoli ich, i wybawię was w
ramieniu wyciągnionem, i w sądziech wielkich.
(7)
A wezmę was sobie za lud, i będę wam za Elohima, i poznacie, żem
, Elohim wasz, który was wywodzę z ciężarów Egipskich.
(8)
A wprowadzę was do ziemi, o którą podniosłem rękę moję, abym ją dał
Abrahamowi, Izaakowi, i Jakóbowi; a dam ją wam w dziedzictwo, Ja
.
(9)
I mówił tak Mośe do synów Izraelskich, ale nie usłuchali Mośea dla
ściśnionego ducha, i dla niewoli ciężkiej.
(10)
Rzekł tedy
do Mośea, mówiąc:
(11)
Wnijdź, mów do Faraona, króla Egipskiego, żeby wypuścił syny
Izraelskie z ziemi swej.
(12)
I rzekł Mośe przed
em, mówiąc: Oto, synowie Izraelscy nie
usłuchali mię, a jakoż mię usłucha Farao? a jam nie obrzezanych warg.
(13)
Tedy rzekł
do Mośea i do Aarona, i dał im rozkazanie do
synów Izraelskich i do Faraona, króla Egipskiego, aby wywiedli syny
Izraelskie z ziemi Egipskiej.
(14)
A cić są przedniejsi z domów ojców ich; synowie Reubena,
pierworodnego Izraelowego: Henoch i Falu, Hesron, i Charmi. Teć są
rodzaje Reubenowe.
(15)
A synowie Śymeonowi: Jamuel i Jamyn, i Ahod, i Jachyn, i Sochar, i
Saul, syn niewiasty Chananejskiej. Teć są rodzaje Śymeonowe.
(16)
Imiona zaś synów Lewiego według rodzajów ich: Gerson i Kaat, i
Merary; a lat żywota Lewiego było sto trzydzieści i siedem lat.
(17)
Synowie Gersonowi: Lobni i Semei, według domów ich.
(18)
A synowie Kaatowi: Amram, i Izaar, i Hebron, i Husyjel; a lat żywota
Kaatowego było sto i trzydzieści i trzy lata.
(19)
Synowie też Merarego: Maheli, i Muzy. Teć są domy Lewiego według
rodzajów ich.
(20)
I pojął Amram Jochabedę, ciotkę swoję, za żonę, która mu urodziła
Aarona i Mośea; a lat żywota Amramowego było sto i trzydzieści i
siedem lat.
(21)
Synowie zaś Izaarowi: Kore i Nefeg, i Zychry.
(22)
A synowie Husyjelowi: Myzael, i Elisafan, i Setry.
(23)
I pojął Aaron Elizabetę, córkę Aminadaba, siostrę Nasonowę, sobie za
żonę, która mu urodziła Nadaba, i Abiu. Eleazara, i Itamara.
(24)
A synowie Korego: Asyr, i Elkana, i Abyjazaf. Teć są domy Korytów.
(25)
A Eleazar, syn Aaronów, pojął jednę z córek Putyjelowych sobie za
żonę, która mu urodziła Fyneesa. Cić są przedniejsi z ojców
Lewitskich według rodzajów ich.
(26)
Tenci jest Aaron i Mośe, do których mówił
: Wywiedźcie
syny Izraelskie z ziemi Egipskiej według hufców ich.
(27)
Cić mówili do Faraona, króla Egipskiego, aby wyprowadzili syny
Izraelskie z Egiptu; toć jest ten Mośe i Aaron.
(28)
I stało się w ten dzień, którego mówił
do Mośea w ziemi
Egipskiej.
(29)
Że rzekł
do Mośea mówiąc: Jam
; mów do
Faraona, króla Egipskiego, wszystko, co Ja mówię do ciebie.
(30)
I rzekł Mośe przed
em: Otom ja nie obrzezanych warg, a
jakoż mię usłucha Farao?
![]()
(7:1)
I rzekł
do Mośea: Oto, postanowiłem cię za Elohima
Faraonowi, a Aaron, brat twój, będzie prorokiem twoim.
(2)
Ty powiesz wszystko, coć rozkażę: ale Aaron, brat twój, będzie mówił
do Faraona, aby wypuścił syny Izraelskie z ziemi swej.
(3)
A Ja zatwardzę serce Faraonowe, i rozmnożę znaki moje i cuda moje w
ziemi Egipskiej.
(4)
I nie usłucha was Farao; lecz Ja włożę rękę moję na Egipt, i
wyprowadzę wojska moje, lud mój, syny Izraelskie, z ziemi Egipskiej
w sądziech wielkich.
(5)
A poznają Egipczanie, żem Ja
, gdy wyciągnę rękę moję na
Egipt, i wywiodę syny Izraelskie z pośrodku ich.
(6)
Uczynił tedy Mośe i Aaron, jako im przykazał
, tak
uczynili.
(7)
A Mośe miał osiemdziesiąt lat, a Aaron osiemdziesiąt i trzy lata,
gdy mówili do Faraona.
(8)
Rzekł tedy
do Mośea, i do Aarona, mówiąc:
(9)
Gdy wam rzecze Farao, mówiąc: Uczyńcie jaki cud, tedy rzeczesz do
Aarona: Weźmij laskę twoję, a porzuć przed Faraonem, a obróci się w
węża.
(10)
I przyszedł Mośe z Aaronem do Faraona, i uczynili tak, jako rozkazał
; i porzucił Aaron laskę swoję przed Faraonem, i przed
sługami jego, która się obróciła w węża.
(11)
Wezwał też Farao mędrców i czarowników, i uczynili i ci czarownicy
Egipscy przez czary swe także.
(12)
I porzucił każdy laskę swą, a obróciły się w węże; ale pożarła laska
Aaronowa laski ich.
(13)
I zatwardziało serce Faraonowe, i nie usłuchał ich, jako powiedział
.
(14)
Zatem rzekł
do Mośea: Ociężało serce Faraonowe; nie chce
puścić ludu tego.
(15)
Idź do Faraona rano, oto, wynijdzie nad wodę, tedy staniesz
przeciwko niemu nad brzegiem rzeki, a laskę, która się była obróciła
w węża, weźmiesz w rękę twoję,
(16)
I rzeczesz do niego:
Elohim Hebrejczyków posłał mię do
ciebie, mówiąc: Wypuść lud mój, aby mi służyli na puszczy, a oto,
nie usłuchałeś dotąd.
(17)
Przetoż tak mówi
: Po tem poznasz, żem ja
;
oto, ja uderzę laską, która jest w ręce mojej, na wody, które są w
rzece, a obrócą się w krew.
(18)
A ryby, które są w rzece, pozdychają, i zśmierdnie się rzeka, i
spracują się Egipczanie, szukając dla napoju wód z rzeki.
(19)
Tedy rzekł
do Mośea: Mów do Aarona: Weźmij laskę twoję,
a wyciągnij rękę twą na wody Egipskie, na rzeki ich, na strugi ich,
i na jeziora ich, i na wszelkie zgromadzenie wód ich; i obrócą się w
krew, i będzie krew po wszystkiej ziemi Egipskiej, tak w naczyniach
drewnianych, jako w kamiennych.
(20)
I uczynili tak Mośe i Aaron, jako rozkazał
; i
podniósłszy laskę uderzył wody, które były w rzece, przed oczyma
Faraonowemi, i przed oczyma sług jego; i obróciły się wszystkie wody,
które były w rzece, w krew.
(21)
A ryby, które były w rzece, pozdychały, i zśmierdła się rzeka, że
nie mogli Egipczanie pić wody z rzeki; i była krew po wszystkiej
ziemi Egipskiej.
(22)
I uczynili także czarownicy Egipscy czarami swemi; i zatwardziało
serce Faraonowe, i nie usłuchał ich, jako był powiedział
.
(23)
A odwróciwszy się Farao, poszedł do domu swego, a nie przyłożył
serca swego i do tego.
(24)
I kopali wszyscy Egipczanie około rzeki, szukając wody, aby pili; bo
nie mogli pić wody z rzeki.
(25)
I wypełniło się siedem dni, jako zaraził
rzekę.
![]()
(8:1)
I rzekł
do Mośea: Wnijdź do Faraona, a mów do niego: Tak
mówi
: Wypuść lud mój, aby mi służył.
(2)
Ale jeźli ty nie będziesz chciał puścić, oto, Ja zarażę wszystkie
granice twoje żabami.
(3)
I wyda rzeka żaby, które wylezą i wnijdą do domu twego, i do komory
łoża twego, i na pościel twoję, i do domu sług twoich, i między lud
twój, i do pieców twoich, i w dzieże twoje.
(4)
Tak na cię, jako na lud twój, i na wszystkie sługi twoje polezą żaby.
(5)
Tedy rzekł
do Mośea: Rzecz do Aarona: Wyciągnij rękę
twoję z laską twą na rzeki, na strugi, i na jeziora, a wywiedź żaby
na ziemię Egipską.
(6)
Tedy wyciągnął Aaron rękę swą na wody Egipskie, i wylazły żaby,
które okryły ziemię Egipską.
(7)
I uczynili także czarownicy czarami swemi, i wywiedli żaby na ziemię
Egipską.
(8)
Zatem Farao wezwał Mośea i Aarona, mówiąc: Módlcie się
u,
aby oddalił żaby ode mnie, i od ludu mego; a wypuszczę lud, aby
ofiarowali
u.
(9)
I rzekł Mośe do Faraona: Poczczę cię tem, a powiedz, kiedy się
modlić mam za cię, i za sługi twoje, i za lud twój, aby wytracone
były żaby od ciebie, i z domów twoich, a tylko w rzece zostały.
(10)
A on rzekł: Jutro. Tedy rzekł Mośe: Uczynię według słowa twego, abyś
wiedział, że nie masz, jako
Elohim nasz.
(11)
I odejdą żaby od ciebie, i od domów twoich, i od sług twoich, i od
ludu twego, tylko w rzece zostaną.
(12)
Wyszedł tedy Mośe i Aaron od Faraona. I zawołał Mośe do
a,
aby odjął żaby, które był przepuścił na Faraona.
(13)
I uczynił
według słowa Mośeowego, że wyzdychały żaby z
domów, ze wsi, i z pól.
(14)
I zgromadzali je na kupy, i zśmierdła się ziemia.
(15)
A widząc Farao, że miał wytchnienie, obciążył serce swoje, i nie
usłuchał ich, jako był powiedział
.
(16)
I rzekł
do Mośea: Mów do Aarona: Wyciągnij laskę twoję,
a uderz w proch ziemi, aby się obrócił we wszy po wszystkiej ziemi
Egipskiej.
(17)
I uczynili tak; bo wyciągnął Aaron rękę swoję z laską swoją, i
uderzył w proch ziemi; i były wszy na ludziach, i na bydle; wszystek
proch ziemi obrócił się we wszy po wszystkiej ziemi Egipskiej.
(18)
Czynili też także czarownicy, przez czary swoje, aby wywiedli wszy,
ale nie mogli; i były wszy na ludziach i na bydle.
(19)
Tedy rzekli czarownicy do Faraona: Palec to Boży jest. I
zatwardziało serce Faraonowe, i nie usłuchał ich, jako powiedział
.
(20)
I rzekł
do Mośea: Wstań rano, a stań przed Faraonem,
(oto,
wynijdzie do wody,)i
rzeczesz do niego: Tak mówi
: Wypuść lud mój, aby mi
służył;
(21)
Bo jeźli ty nie wypuścisz ludu mego, oto, Ja posyłam na cię, i na
sługi twe, i na lud twój, i na domy twoje rozmaite robactwo; a będą
napełnione domy Egipskie rozmaitem robactwem, nadto i ziemia, na
której oni są.
(22)
A oddzielę dnia onego ziemię Gosen, w której lud mój mieszka, aby
tam nie było rozmaitego robactwa, abyś poznał, żem Ja
w
pośrodku ziemi.
(23)
I położę znak odkupienia między ludem moim i między ludem twoim;
jutro będzie znak ten.
(24)
Tedy uczynił tak
. I przyszło rozmaite robactwo ciężkie
na dom Faraonów, i na dom sług jego, i na wszystkę ziemię Egipską; i
psowała się ziemia od rozmaitego robactwa.
(25)
Zatem wezwał Farao Mośea i Aarona, i rzekł: Idźcie, ofiarujcie
Elohimu waszemu w tej ziemi.
(26)
I odpowiedział Mośe: Nie godzi się tak czynić; bo byśmy obrzydliwość
Egipską ofiarowali
u Elohimu naszemu; a gdybyśmy
ofiarowali obrzydliwość Egipską przed oczyma ich, zażby nas nie
ukamionowali?
(27)
Drogę trzech dni pójdziemy na puszczą, i ofiarować będziemy
u
Elohimu naszemu, jako nam rozkaże.
(28)
I rzekł Farao: Jać wypuszczę was, abyście ofiarowali
u
Elohimu waszemu na puszczy, wszakże daleko nie odchodźcie, i módlcie
się za mną.
(29)
I odpowiedział Mośe: Ja wychodzę od ciebie, i będę się modlił
u, a odejdzie rozmaite robactwo od Faraona, od sług jego, i
od ludu jego jutro; tylko niech więcej Farao nie kłamie, aby nie
miał wypuścić ludu dla ofiarowania
u.
(30)
Wyszedłszy tedy Mośe od Faraona, modlił się
u.
(31)
I uczynił
według słowa Mośeowego, i oddalił ono rozmaite
robactwo od Faraona, i od sług jego, i od ludu jego, a nie zostało i
jednego.
(32)
Jednak Farao obciążył serce swe i tym razem, a nie wypuścił ludu.
![]()
(9:1)
Potem rzekł
do Mośea: Wnijdź do Faraona, a mów do niego:
Tak mówi
, Elohim Hebrejczyków: Wypuść lud mój, aby mi
służył;
(2)
Bo jeźli go ty nie będziesz chciał wypuścić, ale jeszcze zatrzymywać
go będziesz:
(3)
Oto, ręka
ska będzie na bydle twojem, które jest na polu,
na koniach, na osłach, na wielbłądach, na wołach i na owcach,
powietrze bardzo ciężkie.
(4)
I uczyni
rozdział między trzodami Izraelskiemi, i między
trzodami Egipskiemi, aby nic nie zdechło ze wszystkiego, co jest
synów Izraelskich.
(5)
I postanowił
czas, mówiąc: Jutro uczyni
tę
rzecz na ziemi.
(6)
I uczynił
tę rzecz nazajutrz, że wyzdychały wszystkie
bydła Egipskie; ale z bydła synów Izraelskich nie zdechło ani jedno.
(7)
I posłał Farao, a oto, nie zdechło z bydła Izraelskiego i jedno; ale
ociężało serce Faraonowe, i nie wypuścił ludu.
(8)
Zatem rzekł
do Mośea i do Aarona: Weźmijcie pełne garści
wasze popiołu z pieca, a niech go rozrzuci Mośe ku niebu przed
oczyma Faraonowemi.
(9)
I obróci się w proch po wszystkiej ziemi Egipskiej, i będzie na
ludziach, i na bydle wrzodem czyniącym pryszczele, po wszystkiej
ziemi Egipskiej.
(10)
Wzięli tedy popiołu z pieca, i stanęli przed Faraonem, i rozrzucił
go Mośe ku niebu; i stał się wrzodem, pryszczele czyniącym na
ludziach i na bydle;
(11)
I nie mogli czarownicy stać przed Mośeem dla wrzodu; bo był wrzód na
czarownikach i na wszystkich Egipczanach.
(12)
I zatwardził
serce Faraonowe, i nie usłuchał ich, jako
był powiedział
Mośeowi.
(13)
I rzekł
do Mośea: Wstań rano, a stań przed Faraonem, i
mów do niego: Tak mówi
, Elohim Hebrejczyków: Wypuść lud
mój, aby mi służył:
(14)
Bo tą razą Ja posyłam wszystkie plagi moje na serce twoje, i na
sługi twoje, i na lud twój, abyś wiedział, że nie masz mnie
podobnego po wszystkiej ziemi.
(15)
Bo teraz ściągnę rękę moję a uderzę cię i lud twój powietrzem, i
wytracony będziesz z ziemi.
(16)
A zaiste, dla tegom cię zachował, abym okazał na tobie moc moję, i
żeby opowiadane było imię moje po wszystkiej ziemi.
(17)
Jeszczeż się ty wynosisz przeciw ludowi memu, nie chcąc go wypuścić?
(18)
Oto, Ja spuszczę o tym czasie jutro grad bardzo ciężki, jakiemu nie
było podobnego w Egipcie ode dnia, którego jest założon, aż do tego
czasu.
(19)
A tak poślij teraz, zgromadź bydło twoje, i wszystko, co masz na
polu; bo na każdego człowieka, i na bydlę, które znalezione będzie
na polu, a nie będzie zegnane w dom, spadnie na nie grad, i
pozdychają.
(20)
Kto się tedy uląkł słowa
skiego z sług Faraonowych, kazał
uciekać sługom swym, i z bydłem swojem do domu;
(21)
Ale kto nie przyłożył serca swego do słowa
skiego, ten
zostawił sługi swe i bydło swe na polu.
(22)
I rzekł
do Mośea: Wyciągnij rękę twą ku niebu, że będzie
grad po wszystkiej ziemi Egipskiej, na ludzi, i na bydło, i na
wszelakie zioła polne w ziemi Egipskiej.
(23)
A tak wyciągnął Mośe laskę swą ku niebu, a
dał gromy i
grad, i zstąpił ogień na ziemię, i spuścił
grad na
ziemię Egipską.
(24)
I był grad, i ogień zmieszany z gradem ciężkim bardzo, jakiemu nie
był podobny we wszystkiej ziemi Egipskiej, jako w niej mieszkać
poczęto.
(25)
I potłukł on grad po wszystkiej ziemi Egipskiej, cokolwiek było na
polu, od człowieka aż do bydlęcia; i wszystko ziele polne potłukł
grad, i wszystko drzewo polne połamał;
(26)
Tylko w ziemi Gosen, gdzie synowie Izraelscy mieszkali, nie było
gradu.
(27)
Posłał tedy Farao, a wezwał Mośea i Aarona, mówiąc do nich:
Zgrzeszyłem i tym razem;
jest sprawiedliwy, ale ja i lud
mój niezbożniśmy.
(28)
Módlcież się
u,
(boć
dosyć jest,)aby
przestały gromy Boże i grad; a wypuszczę was, i nie będziecie tu
mieszkać dalej.
(29)
I rzekł Mośe do niego: Gdy wynijdę z miasta, wyciągnę ręce swe do
a, a gromy ustaną, i grad nie będzie więcej, abyś wiedział,
że
ska jest ziemia;
(30)
Ale ty i słudzy twoi, wiem, że się jeszcze nie boicie oblicza
a Elohima.
(31)
Len tedy i jęczmień potłuczony jest; bo jęczmień był niedostały, a
len podrastał.
(32)
Pszenica jednak i żyto potłuczone nie były; bo późne były.
(33)
Wyszedłszy tedy Mośe od Faraona z miasta, wyciągnął ręce swe do
a; i przestały gromy i grad, a deszcz nie padał na ziemię.
(34)
A widząc Farao, że przestał deszcz, i grad, i gromy, przyczynił
grzechu, a obciążył serce swe, sam i słudzy jego.
(35)
I zatwardziało serce Faraonowe, i nie wypuścił synów Izraelskich,
jako był powiedział
przez Mośea.
![]()
(10:1)
Rzekł zatem
do Mośea: Wnijdź do Faraona; bom Ja obciążył
serce jego, i serce sług jego, abym czynił te znaki moje między
nimi;
(2)
Ażebyś opowiadał w uszach synów twoich, i wnuków twoich, com uczynił
w Egipcie, i znaki moje, którem pokazał na nich, abyście wiedzieli,
żem Ja
.
(3)
Wszedł tedy Mośe i Aaron do Faraona, i mówili mu: Tak mówi
,
Elohim Hebrajczyków: Dokądże nie chcesz uniżyć się przede mną?
Wypuść lud mój, aby mi służył.
(4)
Bo jeźli nie będziesz chciał wypuścić ludu mego, oto ja przywiodę
jutro szarańczę na granicę twoję,
(5)
Która okryje wierzch ziemi, że jej widać nie będzie, i zje ostatek
pozostały, który wam został po gradzie, i pogryzie każde drzewo
rodzące na polu.
(6)
I na pełni domy twoje, i domy wszystkich sług twoich, i domy
wszystkiego Egiptu, czego nie widzieli ojcowie twoi, i ojcowie ojców
twoich od początku bytu swego na ziemi aż do tego dnia. A
odwróciwszy się, wyszedł od Faraona.
(7)
Tedy rzekli słudzy Faraonowi do niego: Długoż będzie nam ten ku
zgorszeniu? Wypuść te męże, aby służyli
u Elohimu swemu;
zaż jeszcze nie wiesz, że zniszczył Egipt?
(8)
I zawołano zaś Mośea z Aaronem do Faraona, i rzekł do nich: Idźcie,
służcie
u Elohimu waszemu; którzyż to są, co pójdą?
(9)
I odpowiedział Mośe: Z dziećmi naszemi i z starcami naszymi
pójdziemy, z synami naszymi, i z córkami naszemi, z trzodami
naszemi, i z bydłem naszem pójdziemy; bo święto
u
obchodzić mamy.
(10)
Tedy im on rzekł: Niech tak będzie
z wami, i jako ja was
puszczę, i dzieci wasze; patrzcie, że coś złego przed sobą macie.
(11)
Nie tak; ale idźcie sami mężowie, a służcie
u, ponieważ
wy tego szukacie. I wygnał je od siebie Farao.
(12)
Potem
rzekł do Mośea: Wyciągnij rękę twą na ziemię
Egipską dla szarańczy, aby przyszła na ziemię Egipską, a pożarła
wszystko ziele na ziemi, wszystko, co zostało po gradzie.
(13)
I wyciągnął Mośe laskę swoję na ziemię Egipską, a
przywiódł wiatr wschodni na ziemię przez cały on dzień, i przez całą
noc; a gdy było rano, wiatr wschodni przyniósł szarańczę.
(14)
I przyszła szarańcza na wszystkę ziemię Egipską, i przypadła na
wszystkie granice Egipskie bardzo ciężka; przedtem nie było tej
podobnej szarańczy, i po niej nie będzie takowej.
(15)
I okryła wierzch wszystkiej ziemi, tak, iż ziemi znać nie było; a
pożarła wszystkę trawę ziemi, i wszystek owoc drzewa, który został
po gradzie, a nie zostało żadnej zieloności na drzewie i na trawie
polnej we wszystkiej ziemi Egipskiej.
(16)
Przetoż co rychlej Farao wezwał Mośea i Aarona, i rzekł: Zgrzeszyłem
przeciwko
u Elohimu waszemu, i przeciwko wam.
(17)
A teraz odpuść proszę grzech mój aby ten raz, a módlcie się
u
Elohimu waszemu, aby oddalił ode mnie tylko tę śmierć.
(18)
I wyszedłszy Mośe od Faraona, modlił się
u.
(19)
A obróciwszy
wiatr zachodni mocny bardzo, porwał
szarańczę, i wrzucił ją do morza czerwonego, i nie została ani jedna
szarańcza we wszystkich granicach Egipskich.
(20)
I zatwardził
serce Faraonowe, i nie wypuścił synów
Izraelskich.
(21)
Tedy rzekł
do Mośea: Wyciągnij rękę twą ku niebu, a będą
ciemności po ziemi Egipskiej, i macać ich będą.
(22)
I wyciągnął Mośe rękę swą ku niebu, i były ciemności gęste po
wszystkiej ziemi Egipskiej przez trzy dni.
(23)
Nie widział jeden drugiego, ani się kto ruszył z miejsca swego przez
one trzy dni; lecz u wszystkich synów Izraelskich była światłość w
mieszkaniach ich.
(24)
A wezwawszy Farao Mośea, rzekł: Idźcie, służcie
u; tylko
trzody wasze, i bydła wasze niech zostaną, i dzieci wasze niech idą
z wami.
(25)
I odpowiedział Mośe: Owszem ty dasz do rąk naszych ofiary i
całopalenia, które ofiarować będziemy
u, Elohimu
naszemu.
(26)
Przetoż i dobytek nasz pójdzie z nami, a nie zostanie i kopyto;
albowiem z tego weźmiemy do służby
u, Elohimu naszemu; bo
my nie wiemy, czem służyć mamy
u, aż tam przyjdziemy.
(27)
I zatwardził
serce Faraonowe, i nie chciał ich puścić.
(28)
I rzekł Farao do Mośea: Idź ode mnie, a strzeż się, abyś więcej nie
widział oblicza mego; bo dnia, którego ujrzysz oblicze moje,
umrzesz.
(29)
I odpowiedział Mośe: Dobrześ powiedział; nie ujrzę więcej oblicza
twego.
![]()
(11:1)
I rzekł
do Mośea: Jeszcze jednę plagę przywiodę na
Faraona, i na Egipt, potem wypuści was stąd; wypuści cale, owszem
wypędzi was stąd.
(2)
Mówże teraz do uszu ludu, aby wypożyczył każdy od bliźniego swego, i
każda u sąsiadki swej naczynia srebrnego, i naczynia złotego.
(3)
A dał
łaskę ludowi w oczach Egipczan, i był Mośe mąż
bardzo wielki w ziemi Egipskiej, w oczach sług Faraonowych, i w
oczach ludu.
(4)
Tedy rzekł Mośe: Tak mówi
: O północy Ja pójdę przez
pośrodek Egiptu.
(5)
A umrze każde pierworodne w ziemi Egipskiej, od pierworodnego
Faraonowego, który miał siedzieć na stolicy jego, aż do
pierworodnego niewolnicy, która jest przy żarnach, i każde
pierworodne z bydląt.
(6)
A będzie krzyk wielki po wszystkiej ziemi Egipskiej, jaki przedtem
nie był, i jaki potem nie będzie.
(7)
Ale u wszystkich synów Izraelskich nie ruszy językiem swym, ani
pies, ani człowiek, ani bydlę, abyście wiedzieli, że
uczynił rozdział między Egipczany i między Izraelem.
(8)
I przyjdą ci wszyscy słudzy twoi do mnie, a kłaniać mi się będą,
mówiąc: Wynijdź ty, i wszystek lud, który jest pod sprawą twoją; a
potem wynijdę. I wyszedł od Faraona z wielkim gniewem.
(9)
I rzekł
do Mośea: Nie usłucha was Farao, abym rozmnożył
cuda moje w ziemi Egipskiej.
(10)
Tedy Mośe i Aaron czynili te wszystkie cuda przed Faraonem; ale
zatwardził serce Faraonowe, i nie wypuścił synów
Izraelskich z ziemi swojej.
![]()
(12:1)
Rzekł jeszcze
do Mośea i do Aarona w ziemi Egipskiej,
mówiąc:
(2)
Miesiąc ten będzie wam początkiem miesięcy: pierwszy wam będzie
między miesiącami w roku.
(3)
Rzeczcie do wszystkiego zgromadzenia Izraelskiego, mówiąc:
Dziesiątego dnia miesiąca tego weźmie sobie każdy baranka według
familii, baranka według domu.
(4)
A jeźliby mniejszy był dom niżeliby zjeść mogli baranka, tedy
przybierze i sąsiada swego, który jest najbliższy domu jego, według
liczby dusz, naliczywszy tyle osób, ileby ich zjeść mogło baranka.
(5)
Baranka zupełnego, samca rocznego, mieć będziecie; z owiec albo z
kóz weźmiecie go.
(6)
I będziecie go chowali aż do czternastego dnia miesiąca tego; a
zabije go wszystko zebranie zgromadzenia Izraelskiego między dwoma
wieczorami.
(7)
I wezmą ze krwi jego, i pokropią obydwa podwoje i nadprożnik u domu;
w którym go będą spożywać.
(8)
I będą jeść mięso onej nocy pieczone przy ogniu, i przaśniki, z
zioły gorzkiemi będą go jeść.
(9)
Nie jedzcie z niego nic surowego, ani warzonego w wodzie, ale
upieczone przy ogniu. Głowę jego z nogami jego, z wnętrznościami
jego.
(10)
A nie zostanie z niego nic do jutra; a jeźliby co z niego do jutra
zostało, ogniem spalicie.
(11)
Tak go tedy pożywać będziecie: Biodra swe przepaszecie, obuwie wasze
będzie na nogach waszych, a laska wasza w ręce waszej, a jeść go
będziecie spieszno, albowiem przejście jest
skie.
(12)
Gdyż przejdę przez ziemię Egipską tej nocy, i zabiję wszelkie
pierworodne w ziemi Egipskiej, od człowieka aż do bydlęcia, i nad
wszystkimi bogi Egipskimi wykonam sądy, Ja
.
(13)
A będzie wam ona krew na znak na domach, w których będziecie; bo
ujrzawszy krew, minę was, że nie będzie u was plaga ku zatraceniu,
gdy będę zabijał w ziemi Egipskiej.
(14)
A będzie wam ten dzień na pamiątkę; i będziecie go obchodzić za
święto
u w narodziech waszych; ustawą wieczną obchodzić
go będziecie.
(15)
Przez siedem dni przaśniki jeść będziecie, a pierwszego dnia zaraz
wypróżnicie kwas z domów waszych; bo ktobykolwiek jadł co kwaszonego
od pierwszego dnia aż do dnia siódmego, wytracona będzie dusza ona z
Izraela.
(16)
W tenże dzień pierwszy będzie zebranie święte, także dnia siódmego
zgromadzenie święte mieć będziecie; żadnej roboty nie będziecie w
nich czynić, oprócz tego, czego każdy do jedzenia używa, to samo
gotować będziecie.
(17)
I będziecie przestrzegać przaśników; albowiem w ten dzień wywiodłem
wojska wasze z ziemi Egipskiej; przetoż przestrzegać będziecie dnia
tego w narodziech waszych ustawą wieczną.
(18)
Pierwszego miesiąca, czternastego dnia tegoż miesiąca, na wieczór
jeść będziecie przaśniki aż do dnia dwudziestego pierwszego tegoż
miesiąca na wieczór.
(19)
Przez siedem dni kwas niech się nie znajduje w domach waszych; bo
ktobykolwiek jadł co kwaszonego, wytracona będzie dusza jego z
zgromadzenia Izraelskiego, tak przychodzień, jako i zrodzony w
ziemi.
(20)
Nic kwaszonego jeść nie będziecie; we wszystkich mieszkaniach
waszych jeść będziecie przaśniki.
(21)
Wezwał tedy Mośe wszystkich starszych Izraelskich, i rzekł do nich:
Odłączcie, a weźmijcie sobie baranka według familii swych, a
zarznijcie na święto przejścia.
(22)
Weźmiecie też snopek hysopu, i omoczycie we krwi, która będzie w
miednicy, a pokropicie odrzwi, i oba podwoje oną krwią, która będzie
w miednicy; a z was nie wynijdzie żaden ze drzwi domu swego aż do
poranku.
(23)
Bo przejdzie
zabijając Egipt; a ujrzawszy krew na
odrzwiach i na obu podwojach, przestąpi
drzwi, i nie
dopuści morderzowi, wchodzić do domów waszych zabijać was.
(24)
I przestrzegać będziecie tego za ustawę, tobie i synom twoim aż na
wieki.
(25)
A gdy wnijdziecie do ziemi, którą wam da
, jako obiecał,
tych obrzędów przestrzegać będziecie.
(26)
A gdy wam rzeką synowie wasi: Co to za obrzędy wasze?
(27)
Tedy rzeczecie: Ofiara to przejścia
skiego, który
przestępował domy synów Izraelskich w Egipcie, gdy zabijał Egipt, a
domy nasze wyzwalał. Zatem schylił się lud, i pokłonił się.
(28)
I poszedłszy uczynili synowie Izraelscy, jako rozkazał
Mośeowi i Aaronowi, tak uczynili.
(29)
I stało się o północy, że
zabijał wszystkie
pierworodztwa w ziemi Egipskiej, i od pierworodnego Faraonowego,
siedzącego na stolicy jego, aż do pierworodnego więźnia, który był w
więzieniu, i wszelkie pierworodne z bydląt.
(30)
Zatem wstał Farao onej nocy, i wszyscy słudzy jego, i wszystek
Egipt, i wszczął się wielki krzyk w Egipcie; bo nie było domu, w
którym by nie był umarły.
(31)
A wezwawszy Farao Mośea i Aarona w nocy, rzekł: Wstańcie, wynijdźcie
z pośrodku ludu mego, i wy i synowie Izraelscy, a poszedłszy służcie
u, jakoście mówili.
(32)
Nadto trzody wasze, i bydła wasze zabierzcie, jakoście żądali, a
odchodząc, mnie też błogosławcie.
(33)
I przynaglali Egipczanie ludowi, aby ich co rychlej wyprawili z
ziemi; bo mówili: Pomrzemy wszyscy.
(34)
Wziął tedy lud ciasta swe, pierwej niż zakisiały; a one ciasta swe
uwinąwszy w szaty swe, kładli na ramiona swoje.
(35)
Tedy synowie Izraelscy uczynili według rozkazania Mośeowego, i
wypożyczali u Egipczan naczynia srebrnego, i naczynia złotego, i
szat.
(36)
A
dał łaskę ludowi w oczach Egipczanów, że im pożyczali;
i złupili Egipt.
(37)
Ciągnęli tedy synowie Izraelscy z Rameses do Suchotu, około sześć
kroć sto tysięcy pieszych mężów tylko, okrom dzieci.
(38)
Ale i ludu pospolitego wiele szło z nimi, i owiec, i bydła, dobytek
bardzo wielki.
(39)
I popiekli z ciasta zadziałanego, które wynieśli z Egiptu, placki
przaśne; bo nie było zakwaszone, przeto że wygnani byli z Egiptu, a
nie mogli zmieszkać; żywności też sobie byli nie przygotowali.
(40)
A czasu mieszkania synów Izraelskich, którego mieszkali w Egipcie,
było cztery sta lat, i trzydzieści lat.
(41)
I stało się po czterech set lat i trzydziestu lat, stało się onegoż
dnia, wyszły wszystkie wojska
skie z ziemi Egipskiej.
(42)
Noc ta obchodzona ma być
u, że je wywiódł ze ziemi
Egipskiej. Ta tedy noc
u obchodzona ma być od wszystkich
synów Izraelskich w narodziech ich.
(43)
I rzekł
do Mośea i do Aarona: Ta jest ustawa święta
przejścia: Żaden obcy nie będzie jadł z niego.
(44)
Przetoż każdego sługę waszego, a za pieniądze kupionego, obrzeżecie
go, tedy będzie jadł z niego.
(45)
Przychodzień i najemnik nie będzie jadł z niego.
(46)
W domu jednym będzie jedzony; nie wyniesiesz nic z domu z mięsa
jego, a kości nie złamiecie w nim.
(47)
Wszystko zgromadzenie Izraelskie tak uczyni z nim.
(48)
A jeźliby kto z przychodniów był gościem u ciebie, i chciałby
obchodzić święto przejścia
u, pierwej obrzezany będzie
każdy mężczyzna jego, a zatem przystąpi obchodzić je, i będzie jako
urodzony w ziemi. A ktobykolwiek nie był obrzezany, nie będzie jadł
z niego.
(49)
Prawo jedno będzie w ziemi urodzonemu i przychodniowi, który jest
gościem między wami.
(50)
Uczynili tedy wszyscy synowie Izraelscy, jako rozkazał
Mośeowi i Aaronowi, tak uczynili.
(51)
I stało się onegoż dnia, wywiódł
syny Izraelskie z ziemi
Egipskiej z wojski ich.
![]()
(13:1)
I rzekł
do Mośea mówiąc:
(2)
Poświęć mi wszelkie pierworodne; cokolwiek otwiera każdy żywot
między syny Izraelskimi, tak z ludzi, jako z bydła; bo moje jest.
(3)
Tedy rzekł Mośe do ludu: Pamiętajcież na ten dzień, któregoście
wyszli z Egiptu, z domu niewoli; bo w możnej ręce wywiódł was
stamtąd; a tak nie będziecie jedli kwaszonego.
(4)
Dziś wy wychodzicie, w miesiącu Abib.
(5)
A gdy się wprowadzi
do ziemi Chananejczyka, i
Hetejczyka, i Amorejczyka, i Hewejczyka, i Jebuzejczyka, o którą
przysiągł ojcom twoim, abyć ją dał, ziemię opływającą mlekiem i
miodem, tedy będziesz obchodził tę służbę w tymże miesiącu.
(6)
Przez siedem dni jeść będziesz przaśniki, a dnia siódmego będzie
święto
u.
(7)
Przaśniki jeść będziecie przez siedem dni, i nie ukaże się u ciebie
nic kwaszonego, ani widziano będzie kwas we wszystkich granicach
twoich.
(8)
I opowiesz synowi twemu onegoż dnia, mówiąc: Dla tego, co mi uczynił
, gdym wychodził z Egiptu, obchodzę to.
(9)
I będziesz to miał za znak na ręce twojej, i na pamiętne przed
oczyma twemi, aby Zakon
ski był w uściech twoich,
ponieważ ręką możną wywiódł cię
z Egiptu.
(10)
I będziesz strzegł ustawy tej na pewny czas, od roku do roku.
(11)
A gdy cię
wprowadzi do ziemi Chananejczyka, jako
przysiągł tobie i ojcom twoim, i da ją tobie:
(12)
Tedy odłączysz wszystko, co otwiera żywot,
u: i każdy
płód otwierający żywot z bydła twego, każdy samiec będzie
u.
(13)
Każde zaś pierworodne oślę odkupisz barankiem; a jeźlibyś nie
odkupił, tedy złamiesz mu szyję; a każde pierworodne człowieka
między synami twoimi odkupisz.
(14)
A gdyby cię spytał syn twój potem mówiąc: Cóż to jest? Tedy mu
odpowiesz: Możną ręką wywiódł nas
z Egiptu, z domu
niewoli.
(15)
Bo gdy się był zatwardził Farao, nie chcąc nas wypuścić, tedy zabił
wszelkie pierworodne w ziemi Egipskiej, od pierworodnego
z ludzi aż do pierworodnego z bydła. Dla tegoż ja ofiaruję
u
każdego samca, otwierającego żywot, ale każde pierworodne synów
moich odkupuję.
(16)
I będzie to za znak na ręce twojej, i za naczelniki między oczyma
twemi, iż w możnej ręce wywiódł nas
z Egiptu.
(17)
I stało się, gdy wypuścił Farao lud, że nie prowadził ich Elohim
drogą ziemi Filistyńskiej, chociaż bliższa była; bo mówił Elohim: By
snać nie żałował lud, gdyby ujrzał przeciw sobie wojnę i nie wrócił
się do Egiptu.
(18)
Ale obwodził Elohim lud drogą pustyni nad morzem czerwonem; i
uszykowani wyszli synowie Izraelscy z ziemi Egipskiej.
(19)
Wziął też Mośe kości Józefowe z sobą dla tego, że był Józef
przysięgą obowiązał syny Izraelskie, mówiąc: Zapewne nawiedzi was
Elohim; przetoż wynieście kości moje stąd z sobą.
(20)
I wyciągnąwszy z Suchotu położyli się obozem w Etam, na końcu
puszczy.
(21)
A
szedł przed nimi we dnie w słupie obłoku, aby je
prowadził drogą, a w nocy w słupie ognia, aby im świecił, żeby szli
we dnie i w nocy.
(22)
Nie odejmował słupa obłokowego we dnie, ani słupa ognistego w nocy
od ludu.
![]()
(14:1)
I rzekł
do Mośea mówiąc:
(2)
Mów do synów Izraelskich, niech się wrócą i położą obozem przed
Fihahirot między Migdoł, i między morzem, przeciw Baalsefon, przeciw
jemu położycie obóz nad morzem.
(3)
Będzie bowiem Farao mówił o synach Izraelskich: Strwożeni są w
ziemi, zawarła je puszcza.
(4)
I zatwardzę serce Faraonowe, że je gonić będzie; i uwielbiony będę w
Faraonie i we wszystkiem wojsku jego; a poznają Egipczanie, żem Ja
; i uczynili tak.
(5)
Tedy dano znać królowi Egipskiemu, że lud ucieka; i odmieniło się
serce Faraonowe i sług jego przeciw ludowi, i rzekli: Cóżeśmy to
uczynili, żeśmy wypuścili Izraela, aby nam nie służył?
(6)
Zaprzągł tedy wóz swój, i lud swój wziął z sobą.
(7)
Wziął też sześć set wozów wybornych, i wszystkie wozy Egipskie, i
przełożone nad tem wszystkiem.
(8)
I zatwardził
serce Faraona, króla Egipskiego, i gonił
syny Izraelskie; lecz synowie Izraelscy wyszli w ręce możnej.
(9)
I gonili je Egipczanie, a dogonili je w obozie nad morzem, wszystkie
konie, wozy Faraonowe, i jezdne jego, i wojska jego, nie daleko
Fihahirot, przeciw Baalsefon.
(10)
A gdy Farao następował, tedy podnieśli synowie Izraelscy oczy swe, a
oto, Egipczanie ciągną za nimi; i bali się bardzo, i wołali synowie
Izraelscy do
a.
(11)
I mówili do Mośea: Azaż nie było grobów w Egipcie? wywiodłeś nas,
abyśmy pomarli na puszczy; cóżeś nam to uczynił, żeś nas wywiódł z
Egiptu?
(12)
Azaż nie to jest, cośmy do ciebie mówili w Egipcie, mówiąc:
Zaniechaj nas, abyśmy służyli Egipczanom? bo lepiej było nam służyć
Egipczanom, niżeli pomrzeć na puszczy.
(13)
I rzekł Mośe do ludu: Nie bójcie się, stójcie, a patrzajcie na
wybawienie
skie, które wam dziś uczyni; bo Egipczanów,
których teraz widzicie, więcej nie oglądacie na wieki
(14)
będzie walczył za was, a wy milczeć będziecie.
(15)
I rzekł
do Mośea: Cóż wołasz do mnie? Mów do synów
Izraelskich, aby ciągnęli;
(16)
A ty podnieś laskę twą, i wyciągnij rękę twoję na morze, i przedziel
je; a niech idą synowie Izraelscy środkiem morza po suszy.
(17)
A oto, Ja, Ja zatwardzę serce Egipczanów, że wnijdą za nimi; a będę
uwielbiony w Faraonie, i we wszystkiem wojsku jego, w woziech jego,
i w jezdnych jego.
(18)
I dowiedzą się Egipczanie, żem Ja
, gdy uwielbiony będę w
Faraonie, w woziech jego, i w jezdnych jego.
(19)
A ruszywszy się Anioł Boży, który chodził przed obozem Izraelskim,
szedł pozad ich; ruszył się też słup obłokowy, który szedł przed
nimi, i stanął pozad im.
(20)
A przyszedłszy między obóz Egipski, i między obóz Izraelski, był on
obłok Egipczanom ciemny a Izraelczykom oświecający noc, tak, iż
przystąpić nie mogli jedni do drugich przez całą noc.
(21)
I wyciągnął Mośe rękę swoję na morze, a
rozpędził morze
wiatrem wschodnim gwałtownie wiejącym przez całą noc, i osuszył
morze; a rozstąpiły się wody.
(22)
I szli synowie Izraelscy środkiem morza po suszy; a wody im były
jako mur. po prawej stronie ich, i po lewej stronie ich.
(23)
A goniąc Egipczanie, weszli za nimi; wszystkie konie Faraonowe, wozy
jego, i jezdni jego, w pośrodek morza.
(24)
Stało się tedy około straży zarannej, że wejrzał
na obóz
Egipski z słupa ognia i obłoku, i pomieszał wojsko Egipskie.
(25)
I porzucał koła wozów ich, że je wlekli z ciężkością; zaczem rzekli
Egipczanie: Uciekajmy przed Izraelem, bo
walczy za nimi
przeciwko Egipczanom.
(26)
I rzekł
do Mośea: Wyciągnij rękę twoję na morze, że się
wrócą wody na Egipczany, na wozy ich, i na jezdne ich.
(27)
I wyciągnął Mośe rękę swoję na morze, i wróciło się morze zaraz z
rana do mocy swojej; a Egipczanie uciekali przeciw jemu; lecz
wraził Egipczany w pośród morza.
(28)
Wróciwszy się tedy wody, okryły wozy i jezdne, ze wszystkiem
wojskiem Faraonowem, które weszło za nimi w morze, tak iż nie
zostało z nich i jednego.
(29)
Synowie zaś Izraelscy szli po suszy środkiem morza, a wody im były
jako mur, po prawej stronie ich, i po lewej stronie ich.
(30)
I wybawił
w on dzień Izraela z ręki Egipczanów; i
widzieli Izraelczycy Egipczany pomarłe na brzegu morskim.
(31)
Widział też Izrael onę moc wielką, którą uczynił
nad
Egipczany; a bał się lud
a, i uwierzyli
u, i
Mośeowi, słudze jego.
![]()
(15:1)
Zaśpiewał tedy Mośe i synowie Izraelscy tę pieśń
u, a
rzekli mówiąc: Śpiewać będę
u, iż wielmożnie wywyższon
jest; konia i jezdnego jego wrzucił w morze.
(2)
Moc moja i chwała moja
, bo mi się stał zbawieniem; ten
jest Elohimiem moim, przetoż przybytek wystawię mu; Elohim ojca
mego, przetoż wywyższać go będę.
(3)
,
mąż waleczny,
imię jego.
(4)
Wozy Faraonowe i wojsko jego wrzucił w morze, a wybrani wodzowie
jego potopieni są w morzu czerwonem.
(5)
Przepaści okryły je; poszli w głębią jako kamień.
(6)
Prawica twoja,
ie, uwielbiona jest w mocy, prawica twoja,
ie, potarła nieprzyjaciela.
(7)
A w wielkości Majestatu twego podwróciłeś przeciwniki twoje;
puściłeś gniew twój, który je pożarł jako słomę.
(8)
A tchnieniem nozdrzy twoich zebrały się wody; stanęły jako kupa
ciekące wody, zsiadły się otchłani w pośród morza.
(9)
Mówił nieprzyjaciel: Będę gonił, dogonię; będę dzielił łupy; nasyci
się ich dusza moja, dobędę miecza mojego, wygładzi je ręka moja.
(10)
Wionąłeś wiatrem twym, okryło je morze; połknieni są jako ołów w
wodach gwałtownych.
(11)
Któż podobny tobie między bogami,
ie? któż jako ty
wielmożny w świątobliwości, straszliwy w chwale, czyniący cuda?
(12)
Wyciągnąłeś prawicę twoję, pożarła je ziemia.
(13)
Prowadzisz w miłosierdziu twojem ten lud, któryś odkupił;
poprowadzisz w możności twej do mieszkania świątobliwości twojej.
(14)
Usłyszą narodowie, zadrżą; boleść zdejmie obywatele Filistyńskie.
(15)
Tedy się polękają książęta Edomskie, mocarze Moabskie strach
zdejmie; struchleją wszyscy obywatele Chananejscy.
(16)
Padnie na nie strach i lękanie; od wielkości ramienia twego umilkną
jako kamień, aż przejdzie lud twój
ie, aż przejdzie lud
ten, któregoś sobie nabył.
(17)
Wprowadzisz je, i wszczepisz je na górze dziedzictwa twego, na
miejscu, któreś ku mieszkaniu twemu sprawił,
ie; w
świątnicy,
ie, którą umocnią ręce twoje.
(18)
królować będzie na wieki wieczne.
(19)
Bo weszły konie Faraonowe z wozami jego, i z jezdnymi jego w morze,
a obrócił
na nie wody morskie; ale synowie Izraelscy
szli po suszy środkiem morza.
(20)
Tedy Maryja, prorokini, siostra Aaronowa, wzięła bęben w rękę swoję,
a wyszły wszystkie niewiasty za nią z bębnami i muzyką.
(21)
I mówiła do nich Maryja: Śpiewajcie
u, albowiem możnie
wywyższon jest; konia i jezdnego jego wrzucił do morza.
(22)
Potem ruszył Mośe Izraela od morza czerwonego, i weszli w puszczą
Sur; a idąc trzy dni przez puszczą, nie znaleźli wody.
(23)
A gdy przyszli do Mara, nie mogli pić wód z Mara, bo gorzkie były;
dlategoż nazwano imię onego miejsca Mara.
(24)
Tedy szemrał lud przeciw Mośeowi, mówiąc: Cóż będziemy pić?
(25)
I wołał
(Mośe)
do
a; a ukazał mu
drzewo, które gdy wrzucił
do wód, stały się słodkie wody. Tam mu ustawił prawa i sądy, i tam
go kusił;
(26)
I rzekł: Będzieszli pilnie słuchał głosu
a Elohima twego,
a co dobrego w oczach jego czynić będziesz, i nakłonisz uszy ku
przykazaniom jego, strzegąc wszystkich ustaw jego, żadnej niemocy,
którąm dopuścił na Egipt, nie dopuszczę na cię; bom Ja
,
który cię leczę.
(27)
I przyszli do Elim, gdzie było dwanaście źródeł wód, i siedmdziesiąt
palm; i położyli się tam obozem nad wodami.
![]()
(16:1)
Ruszyli się potem z Elimu, i przyszło wszystko mnóstwo synów
Izraelskich na puszczą Zyn, która leży między Elim i między Synaj,
piętnastego dnia miesiąca wtórego po wyjściu ich z ziemi Egipskiej.
(2)
I szemrało wszystko zgromadzenie synów Izraelskich przeciw Mośeowi i
przeciw Aaronowi na puszczy.
(3)
A mówili do nich synowie Izraelscy: Obyśmy byli pomarli od ręki
skiej w ziemi Egipskiej, gdyśmy siadali nad garncy mięsa,
gdyśmy się najadali chleba do sytości; bo teraz wywiedliście nas na
tę puszczą, abyście pomorzyli to wszystko mnóstwo głodem.
(4)
Tedy rzekł
do Mośea: Oto, Ja, spuszczę wam, jako deszcz
chleb z nieba, i będzie wychodził lud, a będzie zbierał, coby dość
było na każdy dzień, abym go doświadczył, będzieli chodził w zakonie
moim, czyli nie.
(5)
Ale dnia szóstego nagotują to, co przyniosą, a będzie tyle dwoje niż
co zbierać zwykli na każdy dzień.
(6)
I mówił Mośe i Aaron do wszystkich synów Izraelskich: W wieczór
poznacie, iż
wywiódł was z ziemi Egipskiej;
(7)
A rano oglądacie chwałę
ską; bo usłyszał szemrania wasze
przeciw
u. A my co jesteśmy, iż szemrzecie przeciwko
nam?
(8)
I rzekł Mośe: Da wam
, w wieczór mięso do jedzenia, a
chleb rano do nasycenia; bo usłyszał
szemrania wasze,
któremi szemrzecie przeciw jemu. A my co jesteśmy? Nie przeciwko nam
są szemrania wasze, ale przeciwko
u.
(9)
I rzekł Mośe do Aarona: Mów do wszystkiego zgromadzenia synów
Izraelskich: Przystąpcie przed obliczność
ską; bo
usłyszał szemranie wasze.
(10)
I stało się, gdy mówił Aaron do wszystkiego zgromadzenia synów
Izraelskich, że spojrzeli ku puszczy, a oto, chwała
ska
ukazała się w obłoku.
(11)
Zatem rzekł
do Mośea, mówiąc:
(12)
Usłyszałem szemranie synów Izraelskich; rzeczże do nich, mówiąc:
Między dwoma wieczorami będziecie jeść mięso, a rano nasyceni
będziecie chlebem, i poznacie, żem Ja
, Elohim wasz.
(13)
Stało się tedy wieczór, że się zleciały przepiórki, a okryły obóz, a
rano rosa leżała około obozu;
(14)
A gdy przestała padać rosa, oto, ukazało się na puszczy coś
drobnego, okrągłego drobnego jako szron na ziemi.
(15)
Co gdy ujrzeli synowie Izraelscy, mówili jeden do drugiego: Man hu?
bo nie wiedzieli, co było. I rzekł Mośe do nich: Tenci jest chleb,
który wam dał
ku jedzeniu.
(16)
Toć jest, co rozkazał
: Zbierajcie z niego każdy, ile
trzeba ku jedzeniu, po mierze Gomer na osobę, według liczby dusz
waszych; każdy na tych, którzy są w namiocie jego, zbierajcie.
(17)
I uczynili tak synowie Izraelscy, i zbierali jedni więcej, drudzy
mniej.
(18)
I mierzyli w Gomer, i nie zbywało temu, co więcej nazbierał, ani nie
dostawało temu, co mniej; każdy według tego, co mógł zjeść,
nazbierał.
(19)
Mówił też Mośe do nich: Żaden niech nie zostawia z niego aż do
zarania.
(20)
Jednak nie usłuchali Mośea; ale zostawili z niego niektórzy aż do
poranku, i obróciło się w robaki, i zśmierdło się; i rozgniewał się
na nie Mośe.
(21)
A zbierali to na każdy dzień rano, każdy według tego, co mógł zjeść;
a gdy się zagrzało słońce, tedy ono topniało.
(22)
A gdy było dnia szóstego, zbierali chleb w dwójnasób, po dwu Gomer
na każdego. I zeszły się wszystkie książęta zgromadzenia, oznajmując
to Mośeowi.
(23)
Który im rzekł: Toć jest, co mówił
: Odpocznienie sabbatu
świętego
u jutro będzie; co macie piec, pieczcie, a co
macie warzyć, warzcie, a cokolwiek zbędzie, zostawcie sobie, a
zachowajcie do jutra.
(24)
Zostawiali tedy ono na jutro, jako był rozkazał Mośe; a nie
zśmierdło się, i robak nie był w niem.
(25)
I mówił Mośe: Jedzcież to dziś, bo dziś sabbat
u; dziś
nie znajdziecie tego na polu.
(26)
Przez sześć dni zbierać to będziecie, a dnia siódmego sabbat; nie
będzie weń manny.
(27)
I stało się dnia siódmego, wyszli niektórzy z ludu, aby zbierali;
ale nie znaleźli.
(28)
Tedy rzekł
do Mośea: I pókiż nie będziecie chcieli
przestrzegać przykazań moich i zakonu mego?
(29)
Patrzcie, iż wam
dał sabbat, dlatego w dzień szósty daje
wam chleb na dwa dni; zostawajcie każdy na miejscu swem, niech nie
wychodzi żaden z miejsca swego w dzień siódmy.
(30)
I odpoczywał lud dnia siódmego.
(31)
I nazwał dom Izraelski imię onego pokarmu Man, który był jako
nasienie koryjandrowe, biały, a smak jego jako placki z miodem.
(32)
Mówił też Mośe: Tak rozkazał
: Napełnij Gomer z niego na
chowanie w narodziech waszych, aby widzieli chleb ten, którymem was
karmił na puszczy, gdym was wywiódł z ziemi Egipskiej.
(33)
Rzekł zatem Mośe do Aarona: Weźmij wiadro jedno, a nasyp w nie pełen
Gomer manny, a postaw je przed
em na chowanie do narodów
waszych.
(34)
Jako przykazał
Mośeowi, tak postawił je Aaron przed
świadectwem na chowanie.
(35)
A synowie Izraelscy jedli mannę przez czterdzieści lat, aż przyszli
do ziemi mieszkania; mannę jedli, aż przyszli do granic ziemi
Chananejskiej.
(36)
A Gomer jest dziesiąta część miary Efa.
![]()
(17:1)
Ruszyło się tedy wszystko mnóstwo synów Izraelskich z puszczy Zyn
stanowiskami swemi, według rozkazania
skiego, i położyli
się obozem w Rafidym, gdzie wody nie było, aby pił lud.
(2)
Przetoż swarzył się lud z Mośeem, mówiąc: Dajcie nam wody, abyśmy
pili. Którym odpowiedział Mośe: Cóż się swarzycie ze mną? a czemu
kusicie
a?
(3)
I pragnął tam lud wody, a szemrał przeciwko Mośeowi, mówiąc: Po
cóżeś nas wywiódł z Egiptu, abyś pomorzył mnie, i syny moje, i bydło
moje pragnieniem?
(4)
Zawołał tedy Mośe do
a, mówiąc: Cóż mam czynić ludowi
temu? blisko tego, że mię ukamionują.
(5)
I rzekł
do Mośea: Idź przed ludem, a weźmij z sobą
niektóre z starszych Izraelskich; laskę też twoję którąś uderzył w
rzekę, weźmij w rękę twoję, a idź.
(6)
Oto, Ja stanę przed tobą tam na skale w Horeb, i uderzysz w skałę, a
wynijdą z niej wody, które będzie pił lud. I uczynił tak Mośe przed
oczyma starszych Izraelskich.
(7)
I nazwał imię onego miejsca Masa i Meryba, dla swarów synów
Izraelskich, a iż kusili
a mówiąc: I jestże
między nami czyli nie?
(8)
Tedy przyciągnął Amalek, aby walczył z Izraelem w Rafidym.
(9)
I rzekł Mośe do Jahuszuago: Wybierz nam męże, a wyszedłszy, stocz
bitwę z Amalekity: a jutro stanę na wierzchu pagórka, mając laskę
Bożą w ręce mojej.
(10)
I uczynił Jahuszua, jako mu rozkazał Mośe, i stoczył bitwę z
Amalekiem; a Mośe, Aaron i Chur wstąpili na wierzch pagórka.
(11)
A gdy podnosił Mośe rękę swoję, przemagał Izrael; a gdy opuszczał
rękę swoję, przemagał Amalek.
(12)
Ale ręce Mośeowe ociężały były; wziąwszy tedy kamień, podłożyli
podeń, i usiadł na nim; a Aaron, i Chur podpierali ręce jego, jeden
z jednej, drugi z drugiej strony; i nie ustały ręce jego aż do
zajścia słońca.
(13)
Tedy poraził Jahuszua Amaleka i lud jegoż ostrzem miecza.
(14)
Potem rzekł
do Mośea: Wpisz to dla pamięci w księgi, a
włóż to w uszy Jahuszuago, że pewnie wygładzę pamiątkę Amaleka pod
niebem.
(15)
I zbudował Mośe ołtarz, a nazwał imię jego:
chorągiew
moja;
(16)
Bo rzekł: Iż ręka stolicy
skiej, i wojna
ska,
będzie przeciwko Amalekowi od rodzaju do rodzaju.
![]()
(18:1)
A gdy usłyszał Jetro, kapłan Madyjański, świekier Mośea, wszystko,
co uczynił Elohim Mośeowi, i Izraelowi, ludowi swemu, że wywiódł
Izraela z Egiptu;
(2)
Tedy wziął Jetro, świekier Mośea, Zeforę, żonę Mośeowę, którą był
odesłał.
(3)
I dwu synów jej, z których imię jednemu Gerson; bo był powiedział
Mośe: Byłem przychodniem w ziemi cudzej.
(4)
A imię drugiego Eliezer; iż mówił: Elohim ojca mego był mi ku
pomocy, i wyrwał mię od miecza Faraonowego.
(5)
I przyszedł Jetro, świekier Mośea, z synami jego i z żoną jego do
Mośea na puszczą, gdzie się był obozem położył przy górze Bożej.
(6)
I wskazał do Mośea: Ja świekier twój Jetro idę do ciebie, i żona
twoja, i jej dwa synowie z nią.
(7)
Zatem Mośe wyszedł przeciwko świekrowi swemu, a ukłoniwszy się
całował go; i przywitawszy jeden drugiego, potem weszli do namiotu.
(8)
I rozpowiadał Mośe świekrowi swemu wszystko, co uczynił
Faraonowi i Egipczanom za przyczyną Izraela; i wszystkę trudność,
która je spotykała w drodze, i jako je
wybawił.
(9)
I radował się Jetro ze wszystkiego dobrego, które uczynił
Izraelowi, iż go wyrwał z ręki Egipczanów.
(10)
I rzekł Jetro: Błogosławiony
, który was wyrwał z ręki
Egipczanów i z ręki Faraonowej, który wyrwał lud z niewoli
Egipskiej.
(11)
Terazem doznał, że większy jest
nad wszystkie bogi;
albowiem czem oni hardzie powstawali przeciwko niemu, tem poginęli.
(12)
I wziął Jetro, świekier Mośea, całopalenie i ofiary Elohimu.
Przyszedł też Aaron i wszyscy starsi Izraelscy, aby jedli chleb z
świekrem Mośeowym przed Elohimiem.
(13)
I stało się nazajutrz, że usiadł Mośe, aby sądził lud, i stał lud
przed Mośeem od poranku aż do wieczora.
(14)
A widząc świekier Mośea wszystko, co on czynił z ludem, rzekł: Cóż
to jest, co ty czynisz z ludem? czemuż ty sam siedzisz, a lud
wszystek stoi przed tobą od poranku aż do wieczora?
(15)
Tedy Mośe odpowiedział świekrowi swemu: Iż przychodzi lud do mnie,
aby się radził Elohima.
(16)
Gdy sprawę jaką mają, przychodzą do mnie, a rozsądzam między nimi,
oznajmując ustawy Boże i prawa jego.
(17)
Zatem rzekł świekier Mośea do niego: Nie dobra rzecz, którą ty
czynisz.
(18)
Pewnie ustaniesz, i ty i lud ten, który jest z tobą, bo cięższa to
rzecz nad siły twoje; nie będziesz jej mógł ty sam podołać.
(19)
Przetoż usłuchaj teraz głosu mego, poradzęć, a będzie Elohim z tobą;
stój ty za lud przed Elohimiem, a odnoś sprawy do Elohima;
(20)
A onych też nauczaj ustaw i praw, oznajmując im drogę, którą by
chodzić, i dzieło, które by czynić mieli.
(21)
Ty też upatrz ze wszystkiego ludu męże stateczne, bojące się
Elohima, męże prawdomówne, którzy by nienawidzili łakomstwa, a
postanów z nich przełożone, tysiączniki, setniki, pięćdziesiątniki i
dziesiątniki.
(22)
Którzy na każdy czas lud sądzić będą; a gdy będzie rzecz wielka,
odniosą do ciebie, a każdą rzecz małą sądzić będą sami; tedy ulżysz
sobie, gdy poniosą ciężar z tobą.
(23)
To jeźli uczynisz, a rozkażeć Elohim, ostoisz się, i ten wszystek
lud na miejsca swoje wracać się będzie w pokoju.
(24)
I usłuchał Mośe rady świekra swojego, a uczynił wszystko, jako mu
powiedział.
(25)
I wybrał Mośe męże stateczne ze wszystkiego Izraela, i postanowił je
przełożonymi nad ludem, tysiączniki, setniki, pięćdziesiątniki i
dziesiątniki.
(26)
Którzy sądzili lud każdego czasu; trudne rzeczy odnosili do Mośea, a
każdą rzecz mniejszą sami sądzili.
(27)
Zatem puścił od siebie Mośe świekra swego, który odszedł do ziemi
swej.
![]()
(19:1)
Miesiąca trzeciego po wyjściu synów Izraelskich z ziemi Egipskiej, w
tenże dzień przyszli na puszczą Synaj.
(2)
Bo ruszywszy się z Rafidym, i przyszedłszy aż na puszczą Synaj,
położyli się obozem na puszczy, i rozbił tam Izrael namioty przeciw
górze.
(3)
A Mośe wstąpił do Elohima, i zawołał nań
z góry, mówiąc:
Tak powiesz domowi Jakóbowemu, i oznajmisz synom Izraelskim:
(4)
Wyście widzieli, com uczynił Egipczanom, i jakom was nosił niby na
skrzydłach orłowych, i przywiodłem was do siebie.
(5)
Przetoż teraz jeźli słuchając posłuszni będziecie głosu memu, i
strzec będziecie przymierza mego, będziecie mi własnością nad
wszystkie narody; chociaż moja jest wszystka ziemia.
(6)
A wy będziecie mi królestwem kapłańskiem, i narodem świętym. Teć są
słowa, które mówić będziesz do synów Izraelskich.
(7)
Przyszedłszy tedy Mośe zwołał starszych z ludu, i przełożył im
wszystkie te słowa, które mu rozkazał
.
(8)
I odpowiedział wszystek lud, spólnie mówiąc: Wszystko, co
rzekł, uczynimy. I odniósł Mośe słowa ludu do
a.
(9)
I rzekł
do Mośea: Oto, Ja, przyjdę do ciebie w gęstym
obłoku, aby słuchał lud, gdy będę mówił z tobą, ażeby też wierzyli
tobie na wieki; albowiem opowiedział był Mośe słowa ludu onego
u.
(10)
Mówił zaś
do Mośea: Idź do ludu, a poświęć je dziś i
jutro, a niech wypiorą szaty swoje.
(11)
I niech będą gotowi na dzień trzeci; albowiem trzeciego dnia zstąpi
przed oczyma wszystkiego ludu na górę Synaj.
(12)
I zamierzysz granice ludowi w około, mówiąc: Strzeżcie się, abyście
nie wstępowali na górę, ani się dotykali brzegu jej; wszelki, kto by
się dotknął góry, śmiercią umrze.
(13)
Nie tknie się go ręka, ale kamieniem ukamionują go; albo strzelając
zastrzelą go; bądź bydlę, bądź człowiek, nie będzie żył. Gdy
przewłocznie trąbić będą, niech wstąpią na górę.
(14)
Zstąpił tedy Mośe z góry do ludu, i poświęcił lud; a uprali szaty
swoje.
(15)
I mówił do ludu: Bądźcie gotowi na dzień trzeci, nie przystępujcie
do żon.
(16)
Stało się tedy dnia trzeciego rano, że były grzmienia, i błyskawice,
i gęsty obłok nad górą, i głos trąby bardzo potężny; a bał się
wszystek lud, który był w obozie.
(17)
I wywiódł Mośe lud na przeciwko Elohimu z obozu, a stanęli pod samą
górą.
(18)
A góra Synaj kurzyła się wszystka, przeto, iż zstąpił na nią
w ogniu; i występował dym z niej, jako dym z pieca, i trzęsła się
wszystka góra bardzo.
(19)
A gdy się głos trąby im dalej tem bardziej rozlegał, Mośe mówił, a
Elohim mu odpowiadał głosem.
(20)
I zstąpił
na górę Synaj, na wierzch góry, i wezwał
Mośea na wierzch góry, i wstąpił tam Mośe.
(21)
Zaczem rzekł
do Mośea: Zstąp, przestrzeż lud, by snać
nie przestąpili kresu, chcąc
a widzieć, aby ich nie padło
wiele:
(22)
Nawet i kapłani, którzy przystępują do
a, niech się
poświęcą, by ich snać nie potracił
.
(23)
I rzekł Mośe do
a: Nie będzie lud mógł wnijść na górę
Synaj, ponieważeś ty nas przestrzegł, mówiąć: Ogranicz górę, a
poświęć ją.
(24)
Któremu
rzekł: Idź, zstąp, a zaś tu wstąpisz, ty i Aaron
z tobą: lecz kapłani i lud niech nie przestępują kresu, aby wstąpili
do
a, by ich snać nie potracił.
(25)
Tedy zstąpił Mośe do ludu i powiedział im to.
![]()
(20:1)
I mówił Elohim wszystkie te słowa a rzekł:
(2)
Jam jest
Elohim twój, którym cię wywiódł z ziemi
Egipskiej, z domu niewoli.
(3)
Nie będziesz miął bogów innych przede mną.
(4)
Nie czyń sobie obrazu rytego, ani żadnego podobieństwa rzeczy tych,
które są na niebie wzgórę, i które na ziemi nisko, i które są w
wodach pod ziemią.
(5)
Nie będziesz się im kłaniał, ani im będziesz służył; bom Ja
Elohim twój, Elohim zawistny w miłości, nawiedzający nieprawości
ojców nad syny w trzeciem i w czwartem pokoleniu tych, którzy mię
nienawidzą;
(6)
A czyniący miłosierdzie nad tysiącami tych, którzy mię miłują, i
strzegą przykazania mego.
(7)
Nie bierz imienia
a Elohima twego nadaremno; bo się
mścić będzie nad tym, który imię jego nadaremno bierze.
(8)
Pamiętaj na dzień odpocznienia, abyś go święcił.
(9)
Sześć dni robić będziesz, i wykonasz wszystkę robotę twoję.
(10)
Ale dnia siódmego odpocznienie jest
a Elohima twego; nie
będziesz czynił żadnej roboty weń, ty i syn twój, i córka twoja,
sługa twój, i służebnica twoja, bydlę twoje, i gość twój, który jest
w bramach twoich;
(11)
Bo przez sześć dni stworzył
niebo i ziemię, morze, i
cokolwiek w nich jest, i odpoczął dnia siódmego; przetoż błogosławił
dzień odpocznienia, i poświęcił go.
(12)
Czcij ojca twego i matkę twoję, aby przedłużone były dni twoje na
ziemi, którą
Elohim twój da tobie.
(13)
Nie będziesz zabijał.
(14)
Nie będziesz cudzołożył.
(15)
Nie będziesz kradł.
(16)
Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu świadectwa fałszywego.
(17)
Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pożądał żony
bliźniego twego, ani sługi jego, ani dziewki jego, ani wołu jego,
ani osła jego, ani żadnej rzeczy bliźniego twego.
(18)
Tedy wszystek lud widząc gromy, i błyskawice, i głos trąby, i górę
kurzącą się, to widząc lud cofnęli się, i stanęli z daleka;
(19)
I mówili do Mośea: Mów ty z nami, a będziemy słuchać; a niech nie
mówi do nas Elohim, byśmy snać nie pomarli.
(20)
I odpowiedział Mośe ludowi: Nie bójcie się; bo aby was doświadczył,
przyszedł Elohim, żeby bojaźń jego była przed obliczem waszem,
byście nie grzeszyli.
(21)
Stał tedy lud z daleka; a Mośe przystąpił do ciemnej mgły, w której
był Elohim.
(22)
I rzekł
do Mośea: Tak powiesz synom Izraelskim: Wyście
widzieli, żem z nieba mówił do was:
(23)
Nie będziecie czynić przy mnie bogów srebrnych, ani bogów złotych
nie będziecie sobie czynić.
(24)
Ołtarz z ziemi uczynisz mi, a ofiarować będziesz na nim całopalenie
twoje, i spokojne ofiary twoje, owce twoje, i woły twoje; na
któremkolwiek miejscu pamiątkę uczynię imienia mego, przyjdę do
ciebie, i będęć błogosławił.
(25)
A jeźli ołtarz kamienny uczynisz mi, nie buduj go z ciosanego
kamienia; bo jeźlibyś żelazne naczynie twoje podniósł nań,
splugawisz go.
(26)
Nie będziesz wstępował po stopniach do ołtarza mojego, aby nie była
odkryta nagość twoja przy nim.
![]()
(21:1)
A teć są sądy, które przełożysz przed obliczem ich.
(2)
Jeźli kupisz niewolnika Hebrejczyka, sześć lat służyć ci będzie, a
siódmego wynijdzie wolny darmo.
(3)
Jeźliby sam tylko przyszedł, sam odejdzie; a jeźliby miał żonę, i
żona jego z nim wynijdzie.
(4)
Jeźli mu pan jego dał żonę, a zrodziła mu syny albo córki, żona i
dzieci jego będą pana jego, a on sam tylko odejdzie.
(5)
A jeźliby mówiąc rzekł niewolnik: Miłuję pana mego, żonę moję, i
syny moje, nie wynijdę wolnym:
(6)
Tedy przywiedzie go pan jego do sędziów, a postawi go u drzwi albo u
podwoi; i przekole mu pan jego ucho jego szydłem, i będzie mu
niewolnikiem na wieki.
(7)
Zaś jeźliby kto zaprzedał córkę swoję, aby była niewolnicą, nie
wynijdzie jako wychodzą niewolnicy.
(8)
Jeźliby się nie spodobała w oczach pana swego, a nie poślubiłby jej
sobie, niech pozwoli, aby ją odkupiono; obcemu ludowi nie będzie jej
mógł sprzedać, ponieważ zgrzeszył przeciwko niej.
(9)
A jeźliby ją synowi swemu poślubił, według prawa córek uczyni jej.
(10)
Jeźliby też inną wziął mu za żonę, tedy pożywienia jej, odzienia
jej, i prawa małżeńskiego nie umniejszy jej.
(11)
A jeźli tych trzech rzeczy nie uczyni jej, tedy wynijdzie darmo bez
okupu.
(12)
Kto by uderzył człowieka, ażby umarł, śmiercią umrze;
(13)
Lecz kto by nie czyhał na kogo, aleby go Elohim podał w rękę jego,
naznaczęć miejsce, na które będzie miał uciec.
(14)
Ale jeźliby kto umyślnie przeciw bliźniemu swemu zasadziwszy się
zdradą zabił go, i od ołtarza mego weźmiesz go, aby umarł.
(15)
Kto by uderzył ojca swego, albo matkę swoję, śmiercią umrze.
(16)
Kto by ukradł człowieka a sprzedałby go, a znaleziony by był w ręku
jego, śmiercią umrze.
(17)
Kto by złorzeczył ojcu swemu albo matce swojej, śmiercią umrze.
(18)
A gdyby się poswarzyli mężowie, i uderzyłby kto bliźniego swego
kamieniem albo pięścią, a on by zaraz nie umarł, aleby się położył
na łoże;
(19)
A wstawszy chodziłby po ulicy o lasce swej, nie będzie winien ten,
który uderzył; tylko omieszkanie jego nagrodzi, a na wyleczenie jego
nałoży.
(20)
Jeźliby zaś uderzył kto niewolnika swego, albo niewolnicę swoję
kijem, i umarliby w ręku jego, koniecznie karanie odniesie;
(21)
Wszakże, jeźliby dzień albo dwa żyw został, nie będzie karany; bo za
pieniądze jego on jest kupiony.
(22)
Jeźliby się też powadziwszy mężowie, uderzył który z nich niewiastę
brzemienną, tak żeby z niej płód wyszedł, jednakby nie zaszła śmierć
koniecznie karanie odniesie, jakie włoży nań mąż onejże niewiasty, a
da wedle uznania sędziów.
(23)
Ale gdzie by śmierć zaszła, tedy dasz duszę za duszę;
(24)
Oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę,
(25)
Sparzelinę za sparzelinę, ranę za ranę, siność za siność.
(26)
Jeźliby zaś kto wybił oko niewolnikowi swemu, albo oko niewolnicy
swojej, ażby się zepsowało, wolno go puści za oko jego.
(27)
Jeźliby też kto ząb niewolnikowi swemu, albo ząb niewolnicy swojej
wybił, wolno go puści za ząb jego.
(28)
Jeźliby też czyj wół ubódł męża albo niewiastę, a umarliby,
koniecznie ukamionowany będzie on wół, a nie będą jeść mięsa jego; a
pan wołu onego nie będzie winien.
(29)
Wszakże, jeźliby wół bódł przedtem, a ostrzeganoby w tym pana jego,
i nie miałby go pod strażą, a zabiłby męża albo niewiastę, wół on
ukamionowany będzie, nadto i pan jego umrze.
(30)
Jeźliby nań włożono, żeby się odkupił, tedy da okup za duszę swoję,
jakikolwiek nań włożą.
(31)
Choćby syna ubódł, albo córkę ubódł, podług tegoż sądu postąpią z
nim.
(32)
Jeźliby niewolnika ubódł wół, albo niewolnicę, srebra trzydzieści
syklów da panu jego, a wół on ukamionowany będzie.
(33)
Jeźliby kto otworzył studnią, albo jeźliby kto wykopał studnią, i
nie nakryłby jej, a wpadłby w nią wół albo osieł:
(34)
onej studni odda zapłatę, i nagrodzi panu ich, a co zdechło, jego
będzie.
(35)
Także, gdyby wół czyj ubódł wołu sąsiada jego, ażby zdechł, tedy
sprzedadzą wołu żywego, i rozdzielą się zapłatą jego, onym też
zdechłym podzielą się.
(36)
Ale jeźliby to było wiadomo, że on wół bódł przedtem, a nie miał go
pod strażą pan jego, koniecznie odda wołu za wołu, a zdechłego sobie
weźmie.
![]()
(22:1)
Jeźliby kto ukradł wołu albo owcę, i zabiłby je, albo je sprzedał,
pięć wołów wróci za jednego wołu, a cztery owce za jedną owcę,
(2)
Jeźliby przy podkopywaniu zastany był złodziej, a ubity będąc
umarłby, kto zabił, nie będzie winien krwi;
(3)
Jeźliby to po wejściu słońca uczynił, krwi winien będzie, koniecznie
wróci; a jeźli nie ma, sprzedany będzie za złodziejstwo swoje.
(4)
Jeźli znaleziona będzie w ręku jego rzecz kradziona, bądź wół, bądź
osieł, bądź owca, jeszcze żywe, we dwójnasób wróci.
(5)
Gdyby wypasł kto pole, albo winnicę, i puściłby bydlę swoje, aby się
pasło na polu cudzem: z najlepszego urodzaju pola swego, i z
najlepszego urodzaju winnicy swej nagrodzi.
(6)
Jeźliby wyszedł ogień, a trafiłby na ciernie, i spaliłby stóg, albo
stojące zboże, albo pole samo, koniecznie nagrodzi ten, co zapalił,
co zgorzało.
(7)
Gdyby kto dał bliźniemu swemu srebro, albo naczynie do schowania, a
to by ukradziono było z domu onego człowieka: jeźliby znaleziony był
złodziej, wróci dwojako.
(8)
Jeźliby nie był znaleziony złodziej, stawi się pan domu onego przed
sędziów, i przysięże, że nie ściągnął ręki swojej na rzecz bliźniego
swego.
(9)
O każdą rzecz, o którą by był spór, o wołu, o osła, o owcę, o szatę,
o każdą, rzecz zgubioną, gdyby kto rzekł, że to jest moje, przed
sędziów przyjdzie sprawa obydwu; kogo winnym znajdą sędziowie,
nagrodzi w dwójnasób bliźniemu swemu.
(10)
Jeźliby kto dał bliźniemu swemu osła, albo wołu, albo owcę, albo
inne bydlę na chowanie, a zdechłoby albo okaleczało, albo gwałtem
zajęte było, gdzie by nikt nie widział:
(11)
Przysięga
ska będzie między obiema, że nie ściągnął ręki
swej na rzecz bliźniego swego: i przyjmie pan onej rzeczy przysięgę,
a on nie będzie nagradzał.
(12)
A jeźliby mu to kradzieżą wzięto, nagrodzi panu rzeczy onej.
(13)
Jeźliby od zwierza rozszarpane było, postawi rozszarpane za świadka,
a rozszarpanego nie nagrodzi.
(14)
Gdyby też kto pożyczył bydlęcia od bliźniego swego, a okaleczałoby,
albo zdechło w niebytności pana jego, koniecznie nagrodzi.
(15)
Jeźliby pan jego był przy nim, nie będzie nagradzał; a jeźliby
najęte było, najem tylko zapłaci.
(16)
Jeźliby kto zwiódł pannę, która nie jest poślubiona, i spałby z nią,
da jej koniecznie wiano, i weźmie ją sobie za żonę.
(17)
Jeźliby żadną miarą ojciec jej nie chciał mu jej dać, odważy srebra
według zwyczaju wiana panieńskiego.
(18)
Czarownicy żyć nie dopuścisz.
(19)
Każdy, kto by się złączał z bydlęciem, śmiercią umrze.
(20)
Kto by ofiarował bogom, oprócz samego
a, wytracony
będzie.
(21)
Przychodniowi nie uczynisz krzywdy, ani go uciśniesz: boście byli
przychodniami w ziemi Egipskiej.
(22)
Żadnej wdowy ani sieroty trapić nie będziecie.
(23)
Jeźlibyś je bez litości trapił, a one by wołały do mnie, słysząc
wysłucham wołanie ich.
(24)
I rozgniewa się zapalczywość moja, a pobiję was mieczem, i będą żony
wasze wdowami, a synowie wasi sierotami.
(25)
Jeźlibyś pieniędzy pożyczył ludowi memu ubogiemu, który mieszka z
tobą, nie bądziesz mu jako lichwiarz, nie obciążycie go lichwą.
(26)
Jeźli w zastawie weźmiesz szatę bliźniego twego, przed zachodem
słońca wrócisz mu ją;
(27)
Bo to odzienie jego tylko to jest nakrycie ciała jego, na którem
sypia; będzieli do mnie wołał, wysłucham go, bom Ja miłosierny.
(28)
Sędziom nie będziesz złorzeczył, a przełożonego ludu twego nie
będziesz przeklinał.
(29)
Z obfitości zboża, i ciekących rzeczy twych nie omieszkasz
pierwiastek ofiarować; pierworodnego z synów twoich oddasz mi.
(30)
Toż uczynisz z wołów twych i z owiec twoich; siedem dni będzie z
matką swoją, a ósmego dnia oddasz mi je.
(31)
Ludem świętym będziecie mi, a mięsa na polu rozszarpanego jeść nie
będziecie; psom je wyrzucicie.
![]()
(23:1)
Nie przyjmuj powieści kłamliwej; nie miej spółki z niepobożnym, abyś
miał być świadkiem fałszywym.
(2)
Nie udawaj się za wielkością do złego, i nie mów tak za sprawą,
cobyś się nakłonił za wielą ich ku podwróceniu sądu.
(3)
I nie szanuj ubogiego przy sprawie jego.
(4)
Gdybyś natrafił wołu nieprzyjaciela twego, albo osła jego
błądzącego, zwrócisz, a dowiedziesz go do niego.
(5)
Jeźlibyś ujrzał, że osieł tego, który cię ma w nienawiści, leży pod
brzemieniem swojem, azali zaniechasz, abyś mu pomóc nie miał? owszem
poratujesz go pospołu z nim.
(6)
Nie będziesz podwracał sądu ubogiemu twemu w sprawie jego.
(7)
Od rzeczy kłamliwej oddalisz się, a niewinnego i sprawiedliwego nie
zabijesz; bo nie usprawiedliwię niezbożnego.
(8)
Darów też brać nie będziesz, ponieważ dar zaślepia mądre, i wywraca
słowa sprawiedliwych.
(9)
Przychodnia też nie uciskaj: bo sami wiecie, jaki jest żywot
przychodnia, boście byli przychodniami w ziemi Egipskiej.
(10)
Przez sześć lat obsiewać będziesz ziemię twoję, a będziesz
zgromadzał urodzaj jej;
(11)
Ale siódmego roku zaniechasz jej; że odpocznie, aby jedli ubodzy
ludu twego, a co zostanie po nich, zje zwierz polny. Także uczynisz
winnicy twojej, i oliwnicy twojej.
(12)
Przez sześć dni będziesz odprawował roboty twoje; ale dnia siódmego
odpoczniesz, aby sobie wytchnął wół twój, osieł twój, i żeby
wytchnął syn niewolnicy twojej, i przychodzień.
(13)
A we wszystkiem, com wam powiedział, ostrożnymi bądźcie. Imienia też
cudzych bogów nie wspominajcie, nie będzie słyszane z ust twoich.
(14)
Trzy kroć święto obchodzić mi będziecie na każdy rok.
(15)
Święta przaśników przestrzegać będziesz; siedem dni jeść będziesz
przaśniki, jakom ci rozkazał, czasu miesiąca Abiba; boś weń wyszedł
z Egiptu, a nie ukażecie się przed twarz moję próżnymi.
(16)
Także święto żniwa pierwiastek pracy twojej, cośkolwiek siał na
polu; święto też zbierania na schodzie roku, gdy zbierzesz prace
twoje z pola.
(17)
Trzykroć do roku ukaże się każdy mężczyzna twój przed obliczem
ującego
a.
(18)
Nie będziesz ofiarował przy kwasie krwi ofiary mojej, ani zostanie
przez noc tłustość ofiary mojej aż do poranku.
(19)
Pierwiastki pierwszych urodzajów ziemi twej przyniesiesz w dom
a Elohima twego; nie będziesz warzył koźlęcia w mleku matki
jego.
(20)
Oto ja posyłam Anioła przed tobą, aby cię strzegł w drodze, i
wprowadził cię na miejsce, którem ci zgotował.
(21)
Ostrożnym bądź przed oblicznością jego; a słuchaj głosu jego; nie
drażnij go, boć nie przepuści przestępstwu waszemu, gdyż imię moje w
nim jest.
(22)
Bo jeźli pilnie słuchać będziesz głosu jego, i uczynisz, cokolwiek
rzekę, nieprzyjacielem będę nieprzyjaciół twych, i trapić będę tych,
którzy cię trapili.
(23)
Pójdzie bowiem Anioł mój przed tobą, i wprowadzi cię do Amorejczyka,
i Hetejczyka, i Ferezejczyka, i Chananejczyka, Hewejczyka, i
Jebuzejczyka, i wytracę je.
(24)
Nie kłaniajże się bogom ich, ani im służ, ani czyń według spraw ich;
ale do gruntu popsujesz je, i wszcząt pokruszysz obrazy ich.
(25)
Lecz służyć będziecie
u Elohimu waszemu, a on błogosławić
będzie chlebowi twemu, i wodom twoim; i odejmę niemoc z pośrodku
ciebie.
(26)
Nie będzie poroniająca ani niepłodna w ziemi twojej; liczbę dni
twoich dopełnię.
(27)
Strach mój puszczę przed tobą, i strwożę wszelki lud, przeciw
któremu pójdziesz, i uczynię, że wszyscy nieprzyjaciele twoi podadzą
tył przed tobą.
(28)
Poślę też szerszenie przed tobą, które wypędzą Hewejczyka,
Chananejczyka, i Hetejczyka przed oblicznością twoją.
(29)
Nie wyrzucę go przed obliczem twojem za jeden rok, by się snać
ziemia w pustynią nie obróciła, a nie namnożyło się przeciwko tobie
zwierza dzikiego.
(30)
Pomaluczku będę je wyrzucał od oblicza twego, aż się rozmnożysz i
osiądziesz ziemię.
(31)
A położę granice twoje od morza czerwonego aż do morza
Filistyńskiego, a od puszczy aż do rzeki; bo podam w ręce wasze
obywatele ziemi, i wypędzisz je od oblicza twego.
(32)
Nie postanowisz z nimi, ani z bogami ich przymierza.
(33)
Niech nie mieszkają w ziemi twej, by cię snać nie przywiedli do
grzechu przeciwko mnie, gdybyś służył bogom ich, co by tobie było
sidłem.
![]()
(24:1)
I rzekł do Mośea: Wstąp do
a ty i Aaron, Nadab i Abiu, i
siedmdziesiąt starszych Izraelskich, i pokłońcie się z daleka.
(2)
A sam tylko Mośe wstąpi do
a; ale oni nie przybliżą się
ani lud wstąpi z nim.
(3)
Przyszedł tedy Mośe, i opowiedział ludowi wszystkie słowa
skie,
i wszystkie sądy. I odpowiedział wszystek lud głosem jednym, mówiąc:
Wszystkie słowa, które rzekł
, uczynimy.
(4)
I napisał Mośe wszystkie słowa
skie: a wstawszy rano
zbudował ołtarz pod górą, i dwanaście słupów według dwanaście
pokolenia Izraelskiego.
(5)
I posłał młodzieńce z synów Izraelskich, którzy ofiarowali
całopalenia; i ofiarowali za ofiary spokojne
u, cielce.
(6)
Zatem wziął Mośe połowę krwi i wlał w czaszę, a połowę drugą wylał
na ołtarz.
(7)
I wziąwszy księgi przymierza, czytał w uszach ludu; którzy rzekli:
Cokolwiek mówił
, uczyńmy, i posłuszni będziemy.
(8)
Wziął też Mośe krew, i pokropił lud i rzekł: Oto, krew przymierza,
które
postanowił z wami, na wszystkie te słowa.
(9)
I wstąpił Mośe, i Aaron, Nadab, i Abiu, i siedemdziesiąt starszych
Izraelskich;
(10)
I widzieli Elohima Izraelskiego; a było pod nogami jego jako robota
z kamienia szafirowego, a jako niebo gdy jest jasne.
(11)
A na książęta synów Izraelskich nie ściągnął
ręki swej:
choć widzieli Elohima, przecię jedli i pili.
(12)
Rzekł tedy
do Mośea: Wstąp do mnie na górę, i bądź tam a
dam ci tablice kamienne, i zakon, i przykazanie którem napisał, abyś
ich nauczał.
(13)
Wstał tedy Mośe i Jahuszua sługa jego; i wstąpił Mośe na górę Bożą.
(14)
A do starszych rzekł: Zostańcie tu, aż się wrócimy do was. A oto
Aaron i Chur będą z wami; kto by miał sprawę jaką, niech idzie do
nich.
(15)
Tedy wstąpił Mośe na górę, a obłok zakrył górę.
(16)
I mieszkała chwała
ska na górze Synaj, a okrył ją obłok
przez sześć dni; potem zawołał na Mośea dnia siódmego z pośrodku
obłoku.
(17)
A pozór chwały
skiej był jako ogień pożerający na
wierzchu góry przed oczyma synów Izraelskich.
(18)
I wszedł Mośe w pośrodek obłoku, wstąpiwszy na górę; i był Mośe na
górze czterdzieści dni i czterdzieści nocy.
![]()
(25:1)
I rzekł
do Mośea mówiąc:
(2)
Mów do synów Izraelskich, aby mi zebrali podarek; od każdego
człowieka, którego dobrowolnym uczyni serce jego, odbierać będzie
podarek mój.
(3)
A ten jest podarek, który będziecie brać od nich: złoto, i srebro, i
miedź,
(4)
I hijacynt, i szarłat, i karmazyn dwa kroć farbowany; i biały
jedwab, i sierść kozią;
(5)
I skóry baranie czerwono farbowane, i skóry borsukowe, i drzewo
sytym:
(6)
Oliwę do świecenia, wonne rzeczy na olejek pomazywania, i na wonne
kadzenie;
(7)
Kamienne onychiny, i kamienie ku osadzaniu naramiennika i
napierśnika.
(8)
I uczynią mi świątnicę, abym mieszkał w pośrodku ich.
(9)
Według wszystkiego, jako ukażę tobie podobieństwo przybytku, i
podobieństwo wszystkiego naczynia jego, tak uczynicie.
(10)
Uczynią też skrzynią z drzewa sytym; półtrzecia łokcia będzie
długość jej a półtora łokcia szerokości jej, a półtora łokcia
wysokość jej.
(11)
I powleczesz ją złotem czystem; z wierzchu i wewnątrz powleczesz ją,
a uczynisz nad nią koronę złotą w około.
(12)
Ulejesz też do niej cztery kolce złote, które przyprawisz do
czterech węgłów jej; dwa kolce do jednego jej boku, i dwa kolce do
drugiego jej boku.
(13)
I uczynisz drążki z drzewa sytym, i powleczesz je złotem.
(14)
I przewleczesz drążki przez kolce na bokach skrzyni, aby na nich
skrzynię noszono.
(15)
W kolcach u skrzyni będą te drążki; nie będą ich odejmować od niej.
(16)
A włożysz w tę skrzynię świadectwo, któreć dam.
(17)
Uczynisz też ubłagalnię ze złota czystego: półtrzecia łokcia będzie
długość jej, a półtora łokcia szerokość jej.
(18)
I uczynisz dwa Cheruby złote: z ciągnionego złota uczynisz je na obu
końcach ubłagalni.
(19)
A uczynisz Cheruba jednego na jednym końcu, a Cheruba drugiego na
drugim końcu; na ubłagalni uczynicie Cheruby na obu końcach jej.
(20)
A będą mieć Cherubowie skrzydła rozciągnione z wierzchu, zakrywając
skrzydłami swemi ubłagalnię; a twarze ich będą obrócone jednego ku
drugiemu; ku ubłagalni będą twarze Cherubów.
(21)
I włożysz ubłagalnię na wierzch skrzyni, a do skrzyni włożysz
świadectwo, któreć dam.
(22)
Tam się z tobą schodzić będę, i z tobą rozmawiać z ubłagalni, z
pośrodku dwu Cherubów, którzy będą nad skrzynią świadectwa, o
wszystkiem, coć rozkażę synom Izraelskim.
(23)
Uczynisz też stół z drzewa sytym: dwa łokcie będzie długość jego, a
łokieć szerokość jego, a półtora łokcia wysokość jego.
(24)
I powleczesz go złotem czystem, a uczynisz mu koronę złotą w około.
(25)
Uczynisz też w około niego listwę w szerz na cztery palce, i koronę
złotą w około listwy.
(26)
Także uczynisz do niego cztery kolce złote, i przybijesz kolce na
czterech rogach, które są u czterech nóg jego.
(27)
Pod tą listwą będą kolce, przez które przewloką drążki do noszenia
stołu.
(28)
A uczynisz te drążki z drzewa sytym, i powleczesz je złotem, i
będzie na nich stół noszony.
(29)
Sprawisz też misy jego, i przystawki jego, i czasze jego, i kubki
jego do nalewania ofiar mokrych; ze złota szczerego porobisz je.
(30)
I kłaść będziesz na ten stół chleby pokładne przed twarz moję
ustawicznie.
(31)
Urobisz też świecznik ze złota szczerego, z ciągnionego złota będzie
świecznik ten; słupiec jego, pręty jego, czaszki jego, gałki jego, i
kwiaty jego, z tegoż będą.
(32)
A sześć prętów wychodzić będzie ze stron jego: trzy pręty świecznika
ze strony jego jednej, a trzy pręty świecznika ze strony jego
drugiej.
(33)
Trzy czaszki na kształt orzecha migdałowego na pręcie jednym, także
gałka i kwiat; i trzy czaszki na kształt orzecha migdałowego na
pręcie drugim, także gałka i kwiat; tak będzie na wszystkich sześciu
prętach, wychodzących ze świecznika.
(34)
Ale na świeczniku będą cztery czaszki na kształt orzecha
migdałowego, gałki jego, i kwiaty jego.
(35)
I będzie gałka pod dwiema prętami z niego, także gałka pod drugiemi
dwiema prętami jego, i zaś gałka pod innemi dwiema prętami jego: tak
będzie pod sześćią prętów z świecznika wychodzących.
(36)
Gałki ich, i pręty ich z niego będą; to wszystko całokowane z
szczerego złota będzie.
(37)
Uczynisz też siedem lamp jego, i zaświecisz lampy jego, aby świeciły
po stronach jego.
(38)
Nożyczki też jego, i kaganki jego ze złota szczerego.
(39)
Z talentu złota szczerego uczynisz go, i wszystko naczynie jego.
(40)
Patrzajże, abyś uczynił wszystko według podobieństwa tego, któreć
ukazano na górze.
![]()
(26:1)
Przybytek też uczynisz z dziesięciu opon, które będą z białego
jedwabiu kręconego, z hijacyntu, i z szarłatu, i z karmazynu dwa
kroć farbowanego, i Cherubiny robotą haftarską uczynisz.
(2)
Długość opony jednej osiem a dwadzieścia łokci, a szerokość opony
jednej cztery łokcie: pod jedną miarą będą wszystkie opony.
(3)
Pięć opon będą spinane, jedna z drugą; także drugie pięć opon będą
spinane, jedna z drugą.
(4)
I naczynisz pętlic hijacyntowych na kraju opony jednej, gdzie się
kraje spinać mają; także uczynisz na krajach opony drugiej, gdzie
się kraje spinać mają.
(5)
Pięćdziesiąt pętlic uczynisz na oponie jednej, a pięćdziesiąt pętlic
uczynisz po kraju opony, któremi się spinać ma z drugą; pętlica
jedna przeciw drugiej będzie.
(6)
Uczynisz też pięćdziesiąt haczyków złotych, a spoisz oponę jednę z
drugą temi haczykami; i tak będzie przybytek jeden.
(7)
Urobisz też opony z sierści koziej na namiot ku zakrywaniu przybytku
z wierzchu; jedenaście takich opon urobisz.
(8)
Długość opony jednej trzydzieści łokci, a szerokość opony jednej
cztery łokcie; jednaż miara będzie tych jedenastu opon.
(9)
I zepniesz pięć opon osobno, a sześć opon osobno; we dwoje złożysz
oponę szóstą na przodku namiotu.
(10)
Uczynisz też pięćdziesiąt pętlic po kraju jednej opony, na końcu,
gdzie się ma spinać, i pięćdziesiąt pętlic po kraju opony ku
spinaniu drugiemu.
(11)
Uczynisz też haczyków miedzianych pięćdziesiąt, i zawiedziesz
haczyki w pętlice, i spoisz namiot, aby był jeden.
(12)
A co zaś zbywa opon namiotowych, to jest pół opony zbywającej,
zawieszono będzie w tyle przybytku.
(13)
A łokieć z jednej, i łokieć z drugiej strony, który zbywa z długości
opon namiotu, będzie wisiał po stronach przybytku, tam i sam, żeby
go okrywał.
(14)
Uczynisz też przykrycie na namiot z skór baranich czerwono
farbowanych, i przykrycie z skór borsukowych na wierzch.
(15)
Naczynisz też do przybytku desek z drzewa sytym prosto stojących.
(16)
Dziesięć łokci długość deski, a półtora łokcia szerokość deski
jednej.
(17)
Dwa czopy deska jedna mieć będzie, na kształt stopniów wschodowych
sporządzone, jeden przeciw drugiemu; tak uczynisz u wszystkich desek
przybytku.
(18)
Uczynisz też deski do przybytku, dwadzieścia desek ku stronie
południowej, ku wiatrowi południowemu.
(19)
Czterdzieści zaś podstawków urobisz srebrnych pod tych dwadzieścia
desek; dwa podstawki pod jednę deskę do dwu czopów jej, także dwa
podstawki do deski drugiej do dwu czopów jej.
(20)
Na drugim zaś boku przybytku ku stronie północnej, dwadzieścia
desek.
(21)
A czterdzieści podstawków ich srebrnych; dwa podstawki pod jednę
deskę, i dwa podstawki pod drugą deskę.
(22)
Ale na stronie przybytku ku zachodowi uczynisz sześć desek.
(23)
A dwie deski uczynisz w kąciech przybytku w obydwu stronach.
(24)
Które będą spojone od spodku, także społu spojone będą z wierzchu do
jednego kolca; tak będzie przy tych obu, które we dwu kąciech będą.
(25)
A tak będzie osiem desek, a podstawki ich srebrne; szesnaście
podstawków, dwa podstawki pod deską jedną, a dwa podstawki pod deską
drugą.
(26)
Uczynisz też drągi z drzewa sytym; pięć ich będzie do desek jednej
strony przybytku.
(27)
Pięć także drągów do desek przybytku na drugą stronę; pięć też
drągów do desek przybytku przestawających do obu węgłów na zachód
słońca.
(28)
Ale drąg pośredni w pośrodku desek przewleczony będzie od jednego
końca do drugiego.
(29)
One też deski powleczesz złotem, a poczynisz do nich kolce złote,
przez które mają być przewleczone drągi; powleczesz też i drągi
złotem.
(30)
Wystawisz tedy przybytek na ten kształt, któryć ukazano na górze.
(31)
Uczynisz też zasłonę z hijacyntu, i z szarłatu, i z karmazynu dwa
kroć farbowanego, i z białego jedwabiu kręconego; robotą haftarską
uczynisz ją z Cherubiny.
(32)
I zawiesisz ją na czterech słupach z drzewa sytym powleczonych
złotem,
(których
też haki złote)
na czterech podstawkach srebrnych.
(33)
A zawiesisz zasłonę na haczykach, i wniesiesz za zasłonę skrzynię
świadectwa, a dzielić wam będzie ta zasłona świątnicę od świątnicy
najświętszej.
(34)
Położysz też ubłagalnię na skrzyni świadectwa w świątnicy
najświętszej.
(35)
A postawisz stół przed zasłoną, a świecznik przeciw stołowi przy
stronie przybytku na południe, a stół postawisz przy stronie
północnej.
(36)
Uczynisz też zasłonę do drzwi przybytku z hijacyntu, i z szarłatu, i
z karmazynu dwa kroć farbowanego, i z jedwabiu białego kręconego,
robotą haftarską.
(37)
A uczynisz do tej zasłony pięć słupów z drzewa sytym, które
powleczesz złotem; haki ich będą złote, a ulejesz do nich pięć
podstawków miedzianych.
![]()
(27:1)
Uczynisz też ołtarz z drzewa sytym na pięć łokci wzdłuż, a na pięć
łokci wszerz; czworograniasty będzie ołtarz, a na trzy łokcie
wzwyż.
(2)
I poczynisz mu rogi na czterech węgłach jego; z niego będą rogi
jego, i obijesz je miedzią.
(3)
Poczynisz też do niego kotły dla zsypowania popiołu; i miotły jego,
i miednice jego, i widełki jego, i łopaty jego, wszystkie naczynia
jego uczynisz z miedzi.
(4)
Uczynisz też do niego kratę, na kształt sieci, miedzianą; a uczynisz
u tej kraty cztery kolce miedziane na czterech rogach jej.
(5)
I włożysz ją w okrąg ołtarza na dół, a będzie ta krata aż do połowy
ołtarza.
(6)
Porobisz też drążki do ołtarza, drążki z drzewa sytym, a obijesz je
miedzią.
(7)
Które drążki przewleczone będą przez kolce; a będą te drążki na
obydwu stronach ołtarza, gdy go nosić będą.
(8)
Aby był czczy wewnątrz, uczynisz go z desek; jakoć ukazano na górze,
tak go uczynią.
(9)
Uczynisz też sień przybytku na południe ku prawej stronie; opony tej
sieni będą z białego jedwabiu kręconego; na sto łokci wzdłuż będzie
strona jego.
(10)
Słupów też do nich dwadzieścia, a podstawków do nich dwadzieścia
miedzianych; główki na słupach, i okręcenia ich będą srebrne.
(11)
Na tenże kształt na stronie północnej wzdłuż opony będą, sto łokci
wzdłuż; słupów też do nich dwadzieścia, a podstawków do nich
dwadzieścia miedzianych; główki na słupach i okręcenia ich srebrne.
(12)
A szerokość sieni od strony zachodniej będzie miała opony na
pięćdziesiąt łokci; słupów ich dziesięć, i podstawków ich dziesięć.
(13)
Szerokość zaś sieni na przedniej stronie, na wschód słońca,
pięćdziesiąt łokci.
(14)
Piętnaście też łokci opon na jednę stronę; słupów ich trzy i
podstawków ich trzy.
(15)
Na drugiej zaś stronie opon piętnaście łokci; słupów ich trzy i
podstawków ich trzy.
(16)
A do bramy sieni zasłona na dwadzieścia łokci z hijacyntu, i z
szarłatu, i z karmazynu dwa kroć farbowanego, i z jedwabiu białego
kręconego robotą haftarską; słupów jej cztery, i podstawków jej
cztery.
(17)
Wszystkie słupy sieni w około otoczone będą srebrem; główki ich
srebrne, a podstawki ich miedziane.
(18)
Długość sieni na sto łokci, a szerokość na pięćdziesiąt, wszędzie
jednostajna; a wysokość na pięć łokci, z białego jedwabiu kręconego,
a podstawki jej miedziane.
(19)
Wszystkie naczynia przybytku do wszelakiej usługi jego, i wszystkie
kołki jego, i wszystkie kołki sieni, miedziane będą.
(20)
A ty rozkażesz synom Izraelskim, aby przynieśli do ciebie oliwy z
oliwnego drzewa czystej, wytłoczonej, do świecenia, aby lampy zawsze
gorzały.
(21)
W przybytku zgromadzenia przed zasłoną, która zakrywa skrzynię
świadectwa, stawiać je będzie Aaron i synowie jego od wieczora aż do
poranku przed
em. Ta ustawa będzie wieczna w potomstwie
ich między synami Izraelskimi.
![]()
(28:1)
A ty weźmij do siebie Aarona, brata twego, i syny jego z nim, z
pośrodku synów Izraelskich, aby mi urząd kapłański odprawowali,
Aaron, Nadab i Abiu, Eleazar, i Itamar, synowie Aaronowi.
(2)
A sprawisz szaty święte Aaronowi, bratu twemu, na cześć i na
ozdobę.
(3)
Ty się też rozmówisz z każdym umiejętnym rzemieślnikiem, któregom
napełnił Duchem mądrości, aby urobili szaty Aaronowi na poświęcenie
jego, aby mi urząd kapłański odprawował.
(4)
A teć są szaty, które urobią: Napierśnik, i naramiennik, i płaszcz,
i suknia haftowana, czapka i pas. I urobią te szaty święte Aaronowi
bratu twemu i synom jego, aby mi kapłański urząd sprawowali.
(5)
I nabiorą złota, i hijacyntu, i szarłatu, i karmazynu dwa kroć
farbowanego, i jedwabiu białego.
(6)
I uczynią naramiennik ze złota, i z hijacyntu, i z szarłatu, z
karmazynu dwa kroć farbowanego, i z jedwabiu białego kręconego,
robotą haftarską.
(7)
Dwa zwierzchne kraje zszyte mieć będzie na dwu końcach swych, a tak
społu spięte będą.
(8)
A przepasanie naramiennika tego, które na nim będzie, podobne będzie
robocie jego; będzie także ze złota, z hijacyntu, i z szarłatu, i z
karmazynu dwa kroć farbowanego, i z jedwabiu białego kręconego.
(9)
I weźmiesz dwa kamienie onychiny, i wyryjesz na nich imiona synów
Izraelskich;
(10)
Sześć imion ich na jednym kamieniu, a imion sześć drugich na drugim
kamieniu, według narodzenia ich.
(11)
Robotą snycerzów, którzy kamienie rzezą, wyryjesz na obu kamieniach
imiona synów Izraelskich, i osadzisz je we złote osadzenia.
(12)
I położysz te obadwa kamienie na wierzchnich krajach naramiennika,
kamienie pamiątki dla synów Izraelskich; i nosić będzie Aaron imiona
ich przed
em na obu ramionach swych na pamiątkę.
(13)
Uczynisz też haczyki złote.
(14)
Dwa też łańcuszki ze złota szczerego jednostajne; uczynisz je robotą
plecioną, i zawiesisz te łańcuszki plecione na haczykach.
(15)
Uczynisz też napierśnik sądu robotą haftarską, według roboty
naramiennika urobisz go; ze złota, z hijacyntu, i z szarłatu, i z
karmazynu dwa kroć farbowanego, i z białego jedwabiu kręconego
uczynisz go.
(16)
Czworograniasty będzie i dwoisty, na piędzi długość jego, i na
piędzi szerokość jego.
(17)
I nasadzisz weń pełno kamienia, cztery rzędy kamienia, tym
porządkiem: sardyjusz, topazyjusz i szmaragd w pierwszym rzędzie;
(18)
W drugim zasię rzędzie: karbunkuł, szafir, i jaspis.
(19)
A w trzecim rzędzie: linkuryjusz, achates, i ametyst.
(20)
A w czwartym rzędzie: chryzolit, onychin i berył; te będą wsadzone w
złoto w rzędziech swoich.
(21)
A tych kamieni z imionami synów Izraelskich będzie dwanaście według
imion ich; tak jako rzezą pieczęci, każdy według imienia swego będą,
dla dwunastu pokoleń.
(22)
Uczynisz też do napierśnika łańcuszki jednostajne robotą plecioną ze
złota szczerego.
(23)
Uczynisz też do napierśnika dwa kolce złote, i przyprawisz te dwa
kolce do obu krajów napierśnika.
(24)
I przewleczesz dwa łańcuszki złote przez oba kolce u krajów
napierśnika.
(25)
Drugie zasię dwa kolce dwu łańcuszków zawleczesz na dwa haczyki, i
przyprawisz do wierzchnich krajów naramiennika na przodku.
(26)
Uczynisz też dwa kolce złote, które przyprawisz do dwu końców
napierśnika na kraju jego, który jest od naramiennika ze spodku.
(27)
Do tego uczynisz dwa drugie kolce złote, które przyprawisz na dwie
strony naramiennika ze spodku na przeciwko spojeniu jego, z wierzchu
nad przepasaniem naramiennika.
(28)
Tak zwiążą napierśnik ten kolce jego z kolcami naramiennika sznurem
hijacyntowym, aby był nad przepasaniem naramiennika, żeby nie
odstawał napierśnik od naramiennika.
(29)
I będzie nosił Aaron imiona synów Izraelskich na napierśniku sądu,
na piersiach swych, gdy będzie wchodził do świątnicy, na pamiątkę
ustawiczną przed
em.
(30)
Położysz też na napierśniku sądu Urim i Tummim, które będą na
piersiach Aaronowych, gdy wchodzić będzie przed
a; i
poniesie Aaron sąd synów Izraelskich na piersiach przed
em
ustawicznie.
(31)
Uczynisz też płaszcz pod naramiennik, wszystek z hijacyntu.
(32)
A na wierzchu w pośród jego będzie rozpór, który rozpór obwiedziesz
bramą plecioną w pancerzowy wzór, aby się nie rozdzierał.
(33)
Uczynisz też na podołku jego jabłka granatowe z hijacyntu, i z
szarłatu, i z karmazynu dwa kroć farbowanego na podołku jego w
około, a dzwonki złote między niemi w około.
(34)
Dzwonek złoty a jabłko granatowe; i zaś dzwonek złoty i jabłko
granatowe u podołka płaszcza w około.
(35)
A będzie to miał na sobie Aaron przy posługiwaniu, aby słyszany był
dźwięk jego, gdy będzie wchodził do świątnicy przed
a, i
gdy zaś wychodzić będzie, żeby nie umarł.
(36)
Uczynisz też blachę ze złota szczerego, a wyryjesz na niej robotą
tych, co pieczęci rzezą: Świętość
u.
(37)
Tę przywiążesz do sznuru hijacyntowego, i będzie na czapce; na
przodku na czapce będzie.
(38)
A ta będzie nad czołem Aaronowem, aby nosił Aaron nieprawość
poświęconych rzeczy, które by poświęcali synowie Izraelscy przy
wszystkich darach poświęconych rzeczy swych; a będzie nad czołem
jego ustawicznie, aby im zjednał łaskę u
a.
(39)
Sprawisz też szatę z białego jedwabiu dzianą; także uczynisz czapkę
z jedwabiu białego, pas też uczynisz robotą haftarską.
(40)
Synom także Aaronowym poczynisz szaty; i poczynisz im pasy, i czapki
im poczynisz na cześć i na ozdobę.
(41)
A ubierzesz w nie Aarona, brata twego, i syny jego z nim; i pomażesz
je, a napełnisz ręce ich, i poświęcisz je, aby mi urząd kapłański
sprawowali.
(42)
Urobisz im też ubiory lniane, dla zakrycia nagości ciała; od biódr
aż do udów będą.
(43)
A będą na Aaronie i na synach jego, gdy wchodzić będą do namiotu
zgromadzenia, albo gdy będą przystępować do ołtarza, aby służyli w
świątnicy, żeby niosąc nieprawość, nie pomarli. Ustawa to wieczna
będzie jemu, i nasieniu jego po nim.
![]()
(29:1)
To też uczynisz im na poświęcenie ich, aby mi odprawowali urząd
kapłański: Weźmij cielca jednego młodego, i dwu baranów zupełnych;
(2)
I chleby przaśne, i placki przaśne z oliwą zaczynione, i kołacze
przaśne, namazane oliwą; z przedniej mąki pszenicznej naczynisz
ich.
(3)
A włożysz to w jeden kosz, ofiarować je będziesz w tymże koszu, z
cielcem, i z dwiema barany.
(4)
A Aaronowi i synom jego przystąpić każesz do drzwi namiotu
zgromadzenia, i omyjesz je wodą,
(5)
A wziąwszy szaty, obleczesz Aarona w suknią, i w płaszcz pod
naramiennik, i w naramiennik, i napierśnik, i opaszesz go pasem
naramiennika;
(6)
I włożysz czapkę na głowę jego, a wstawisz koronę świętości na
czapkę.
(7)
Na ostatek weźmiesz olejek pomazywania, i wylejesz na głowę jego, a
pomażesz go.
(8)
Potem synom jego przystąpić każesz, a obleczesz je w szaty;
(9)
I opaszesz je pasem, Aarona i syny jego, a włożysz na nie czapki, i
będą mieli kapłaństwo ustawą wieczną; poświęcisz też ręce Aaronowe,
i ręce synów jego.
(10)
Przywiedziesz też cielca przed namiot zgromadzenia, i włoży Aaron i
synowie jego ręce swoje na głowę cielca.
(11)
I zabijesz cielca przed
em, u drzwi namiotu
zgromadzenia.
(12)
A wziąwszy krwi z cielca pomażesz na rogach ołtarza palcem swym, a
ostatek krwi wylejesz ku spodku ołtarza.
(13)
Weźmiesz też wszystkę tłustość okrywającą wnętrze, i odzieczkę z
wątroby, i dwie nerki z tłustością ich, a zapalisz to na ołtarzu.
(14)
A mięso cielca, i skórę jego, i gnój jego, spalisz ogniem za obozem;
bo to jest ofiara za grzech.
(15)
Barana także jednego weźmiesz, na którego głowę Aaron i synowie jego
włożą ręce swoje.
(16)
I zabijesz barana tego, a wziąwszy krwi jego, pokropisz wierzch
ołtarza w około.
(17)
A barana zrąbiesz na sztuki, i opłuczesz trzewa jego i nogi jego, i
włożysz je na sztuki z niego i na głowę jego.
(18)
I zapalisz tego całego barana na ołtarzu; całopalenie to jest
u, wonią przyjemną, ofiarą ognistą jest
u.
(19)
Zatem weźmiesz barana drugiego, a włoży Aaron i synowie jego ręce
swoje na głowę barana.
(20)
A zabiwszy onego barana weźmiesz ze krwi jego, i pomażesz koniec
ucha Aaronowego, i końce ucha prawego synów jego, i wielkie palce
ręki ich prawej, także wielkie palce nogi ich prawej, a wylejesz tę
krew na ołtarz w około.
(21)
Wziąwszy zaś ze krwi, która na ołtarzu, także z olejku pomazywania,
pokropisz Aarona, i szaty jego, i szaty synów jego z nim; i będzie
poświęcony on i szaty jego, i synowie jego, i szaty synów jego z
nim.
(22)
Potem weźmiesz z barana łój, i ogon, i tłustość, która okrywa
wnętrze, i odzieczkę wątroby, i dwie nerki, i łój, który jest na
nich, i łopatkę prawą, albowiem jest baran poświęcenia;
(23)
I bochen chleba jeden, i kołacz chleba z oliwą jeden, i placek jeden
z kosza przaśników, który jest przed
em.
(24)
A położysz to wszystko na ręce Aaronowe, i na ręce synów jego, i
obracać to będziesz tam i sam za ofiarę obracania przed
em;
(25)
A wziąwszy to z ręku ich, zapalisz na ołtarzu, na całopalenie, na
wonność wdzięczną przed
em; ofiara ognista jest
u.
(26)
Weźmiesz też piersi z barana poświęcenia, które należą Aaronowi, i
obracać je będziesz tam i sam za ofiarę obracania przed
em,
a to będzie dział twój,
(27)
Poświęcisz też piersi obracania i łopatkę podnoszenia, którą
obracano, i którą podnoszono, z barana poświęcenia dla Aarona, i dla
synów jego.
(28)
A to będzie Aaronowi i synom jego ustawą wieczną od synów
Izraelskich, gdyż ofiara podnoszenia jest: i ofiara podnoszenia
będzie od synów Izraelskich z ofiar ich spokojnych, ofiara
podnoszenia ich będzie
u.
(29)
A szaty święte, które są Aaronowe, zostaną synom jego po nim, aby
pomazywani byli w nich, a były poświęcane w nich ręce ich.
(30)
Siedem dni będzie w nich chodził kapłan, który będzie na jego
miejscu z synów jego, który wchodzić będzie do namiotu zgromadzenia,
aby służył w świątnicy.
(31)
Barana też poświęcenia weźmiesz, i uwarzysz mięso jego na miejscu
świętem.
(32)
I jeść będą Aaron i synowie jego mięso onego barana, i chleb, który
jest w koszu, u drzwi namiotu zgromadzenia.
(33)
Będą to jeść ci, za które się oczyszczenie stało, ku poświęceniu rąk
ich, aby poświęceni byli; obcy zaś nie będzie jadł z tego, bo święta
rzecz jest.
(34)
A zbyłoliby co mięsa poświęcenia, i chleba aż do poranku, spalisz
ostatki ogniem: nie będą tego jeść, bo święta rzecz jest.
(35)
Tak tedy uczynisz Aaronowi, i synom jego, według wszystkiego, com ci
przykazał; przez siedem dni poświęcać będziesz ręce ich.
(36)
Cielca też na grzech ofiarować będziesz na każdy dzień na
oczyszczenie, i oczyścisz ołtarz, czyniąc oczyszczenie na nim, i
pomażesz go ku poświęceniu jego.
(37)
Siedem dni będziesz oczyszczał ołtarz, i poświęcisz go, i będzie ten
ołtarz najświętszy; cóżkolwiek się dotknie ołtarza, poświęcono
będzie,
(38)
A to jest, co ofiarować będziesz na ołtarzu: dwa baranki roczne, dwa
na każdy dzień ustawicznie.
(39)
Baranka jednego ofiarować będziesz rano, a baranka drugiego
ofiarować będziesz między dwoma wieczorami.
(40)
Także dziesiątą część efy mąki pszennej, zmieszanej z oliwą
wytłoczoną, której by było czwarta część hyn, a do ofiary mokrej
czwarta część hyn wina do jednego baranka.
(41)
Także baranka drugiego ofiarować będziesz między dwoma wieczorami;
według obrzędu ofiary porannej i według ofiary mokrej jej, tak przy
niej uczynisz nad wonią przyjemną, i ofiarę zapaloną
u.
(42)
Całopalenie to ustawicznie będzie w narodziech waszych u drzwi
namiotu zgromadzenia przed
em, gdzie się z wami schodzić
będę, abym tam z tobą rozmawiał.
(43)
Tam się też schodzić będę z synami Izraelskimi, i będzie miejsce to
chwałą moją.
(44)
Bo poświęcę namiot zgromadzenia, i ołtarz, i Aarona, i syny jego
poświęcę, aby mi urząd kapłański sprawowali.
(45)
I będę mieszkał w pośrodku synów Izraelskich, i będę im za Elohima.
(46)
A poznają, żem Ja
Elohim ich, którym je wywiódł z ziemi
Egipskiej, abym mieszkał w pośrodku ich, Ja
Elohim ich.
![]()
(30:1)
Uczynisz też ołtarz dla kadzenia; z drzewa sytym uczynisz go.
(2)
Na łokieć wzdłuż, i na łokieć wszerz, czworograniasty będzie, a na
dwa łokcie wzwyż; z niego wychodzić będą rogi jego.
(3)
A powleczesz go szczerem złotem, wierzch jego i ściany jego w około,
i rogi jego. Uczynisz też koronę złotą około niego.
(4)
I dwa kolce złote uczynisz też pod koroną we dwu kątach jego, po obu
stronach jego, a przez nie przewleczesz drążki, aby noszony był na
nich.
(5)
A uczynisz drążki one z drzewa sytym, i powleczesz je złotem.
(6)
I postawisz go przed zasłoną, za którą jest skrzynia świadectwa
przed ubłagalnią, która jest nad świadectwem, gdzie się z tobą
schodzić będę.
(7)
A będzie kadził na nim Aaron kadzeniem z wonnych rzeczy na każdy
poranek; przygotowawszy lampy, będzie kadził.
(8)
Także gdy rozpali Aaron lampy między dwoma wieczorami, kadzić będzie
kadzeniem ustawicznem przed
em w narodziech waszych.
(9)
Nie włożycie nań kadzidła obcego, ani całopalenia, ani ofiary suchej;
ani ofiary mokrej ofiarować będziecie na nim.
(10)
Tylko wykona oczyszczenie Aaron nad rogami jego raz w rok; przez
krew ofiary za grzech, w dzień oczyszczenia, raz w rok oczyszczenie
odprawi na nim w narodziech waszych; bo to rzecz najświętsza
u.
(11)
Zatem rzekł
do Mośea, mówiąc:
(12)
Gdy zbierzesz główną sumę synów Izraelskich, z tych, którzy mają iść
w liczbę, da każdy okup za duszę swą
u, gdy je liczyć
będziesz, aby nie przyszła na nie plaga, gdy zliczeni będą.
(13)
To dawać będą: każdy, który idzie w liczbę, da pół sykla według
sykla świątnicy dwadzieścia pieniędzy sykiel waży; pół sykla będzie
podarek
u.
(14)
Ktokolwiek idzie w liczbę ode dwudziestu lat i wyżej, odda podarek
u.
(15)
Elohimaty nie da więcej, a ubogi nie da mniej nad pół sykla, gdy
będą dawać ofiarę
u, dla oczyszczenia dusz swoich.
(16)
A wybrawszy pieniądze oczyszczenia od synów Izraelskich, dasz je na
potrzeby namiotu zgromadzenia, co będzie synom Izraelskim na
pamiątkę przed
em, ku oczyszczeniu dusz waszych.
(17)
Potem rzekł
do Mośea, mówiąc:
(18)
Uczynisz też wannę miedzianą, i stolec jej miedziany do umywania, a
postawisz ją między namiotem zgromadzenia, i między ołtarzem, i
nalejesz w nią wody.
(19)
I umywać będą Aaron i synowie jego z niej ręce swoje i nogi swoje.
(20)
Gdy wchodzić będą do namiotu zgromadzenia, umywać się będą wodą, aby
nie pomarli; także gdyby mieli przystępować do ołtarza, aby służyli,
i zapalili ofiarę ognistą
u.
(21)
I będą umywali ręce swoje i nogi swoje, aby nie pomarli; i będzie im
to ustawą wieczną, jemu i nasieniu jego, w rodzaju ich.
(22)
Rzekł jeszcze
do Mośea, mówiąc:
(23)
Ty też weźmij sobie wonnych rzeczy przednich: Myrry co najczystszej
pięćset łutów, a cynamonu wonnego połowę tego, to jest, dwieście i
pięćdziesiąt łutów, i tatarskiego ziela dwieście i pięćdziesiąt;
(24)
Kasyi też pięćset łutów według sykla świątnicy, i oliwy z drzew
oliwnych hyn.
(25)
I uczynisz z tego olejek pomazywania świętego, maść najwyborniejszą,
robotą aptekarską: olejek to pomazywania świętego będzie.
(26)
I pomażesz nim namiot zgromadzenia, i skrzynię świadectwa.
(27)
Także stół i wszystkie naczynia jego, i świecznik, i naczynia jego,
i ołtarz, na którym kadzą;
(28)
Ołtarz też do całopalenia ze wszystkiem naczyniem jego, i wannę z
stolcem jej.
(29)
A poświęcisz je, aby najświętsze były; cokolwiek się ich dotknie,
poświęcone będzie.
(30)
Aarona też, i syny jego pomażesz, i poświęcisz je, aby mi sprawowali
urząd kapłański.
(31)
A synom Izraelskim tak powiesz, mówiąc: Olejek pomazywania świętego
mnie będzie świętym w narodziech waszych;
(32)
Ciało człowiecze nie będzie nim mazane, a według złożenia jego nie
uczynicie temu podobnego: bo święty jest, i święty wam będzie.
(33)
Ktobykolwiek uczynił taką maść, a namazałby nią kogo obcego,
wytracony będzie z ludu swego.
(34)
I rzekł
do Mośea: Weźmij sobie rzeczy wonnych, balsamu,
i onychy, i galbanu wonnego, i kadzidła czystego, wszystkiego w
równej wadze;
(35)
A uczynisz z tego kadzenia wonne robotą aptekarską; to zmieszanie
czyste i święte będzie.
(36)
A utłukłszy to miałko, kłaść będziesz z niego przed świadectwem w
namiocie zgromadzenia, gdzie się z tobą schodzić będę; najświętsze
to będzie.
(37)
Kadzenia też, które byś czynił według złożenia tego, nie uczynicie
sobie; toć będzie świętą rzeczą dla
a.
(38)
Ktobykolwiek uczynił co podobnego, aby woniał z niego, wytracony
będzie z ludu swego.
![]()
(31:1)
Potem rzekł
do Mośea, mówiąc:
(2)
Otom wezwał z imienia Besaleela, syna Urowego, syna Churowego z
pokolenia Judy.
(3)
I napełniłem go Duchem Bożym, mądrością, i rozumem, i umiejętnością
we wszelakiem rzemiośle.
(4)
Ku dowcipnemu wymyślaniu, cokolwiek może być urobione ze złota, i z
srebra, i z miedzi.
(5)
Do rzezania kamienia na osadzenie, i na wyrobienie drzewa ku
wystawieniu każdej roboty.
(6)
A oto, Ja przydałem mu Acholijaba, syna Achysamechowego z pokolenia
Dan, a w serce każdego dowcipnego dałem mądrość, aby zrobili
wszystko com ci przykazał.
(7)
Namiot zgromadzenia, i skrzynię świadectwa, i ubłagalnią, która ma
być nad nią, i wszystkie naczynia namiotu.
(8)
Stół także i naczynia jego, i świecznik czysty ze wszystkiem
naczyniem jego, i ołtarz do kadzenia.
(9)
Także ołtarz do całopalenia ze wszystkiem naczyniem jego, i wannę ze
stolcem jej.
(10)
Także szaty do służby, i szaty święte Aaronowi kapłanowi, i szaty
synom jego ku sprawowaniu kapłaństwa.
(11)
I olejek pomazywania, i kadzenie wonne do świątnicy; według
wszystkiego, jakom ci rozkazał, uczynią.
(12)
Potem rzekł
do Mośea, mówiąc:
(13)
Ty też powiedz synom Izraelskim, mówiąc: Przecię sabbatów moich
przestrzegać będziecie; bo ten znak jest między mną i między wami w
narodziech waszych, abyście wiedzieli, żem Ja
, który was
poświęcam.
(14)
Przetoż przestrzegajcie sabbatu, święty bowiem jest wam. Kto by go
zgwałcił, śmiercią umrze; bo każdy, coby weń robotę odprawował,
wytracona będzie dusza jego, z pośrodku ludu swego.
(15)
Przez sześć dni odprawowana będzie robota; ale w dzień siódmy sabbat
jest, odpocznienie święte
u; każdy, kto by robił robotę w
dzień sabbatu, śmiercią umrze.
(16)
Przetoż będą strzec synowie Izraelscy sabbatu, zachowując sabbat w
narodziech swych ustawą wieczną.
(17)
Między mną i między syny Izraelskimi znakiem jest wiecznym; bo w
sześciu dniach uczynił
niebo i ziemię, a dnia siódmego
przestał i odpoczął.
(18)
I dał
Mośeowi dokonawszy mowy z nim na górze Synaj dwie
tablice świadectwa, tablice kamienne, pisane palcem Bożym.
![]()
(32:1)
A widząc lud, iż omieszkiwał Mośe zejść z góry, tedy zebrał się lud
przeciw Aaronowi, i mówili do niego: Wstań, uczyń nam bogi, którzy
by szli przed nami; bo Mośeowi, mężowi temu, który nas wywiódł z
ziemi Egipskiej, nie wiemy co się stało.
(2)
Tedy im rzekł Aaron: Odejmijcie nausznice złote, które są na uszach
żon waszych, synów waszych, i córek waszych, a przynieście do mnie.
(3)
I poodrywał wszystek lud nausznice złote, które były na uszach ich,
a przynieśli do Aarona.
(4)
Które gdy odebrał z ręku ich, wykształtował je rylcem i uczynił z
nich cielca odlewanego. I rzekli: Ci są bogowie twoi, Izraelu,
którzy cię wywiedli z ziemi Egipskiej.
(5)
Co ujrzawszy Aaron, zbudował ołtarz przed nim; a wołając Aaron
mówił: Święto
skie jutro będzie.
(6)
A wstawszy bardzo rano nazajutrz, ofiarowali całopalenia, i
przywiedli ofiary spokojne; i siadł lud, aby jadł i pił, i wstali
grać.
(7)
Tedy rzekł
do Mośea: Idź zstąp; bo się popsował lud
twój, któryś wywiódł z ziemi Egipskiej.
(8)
Ustąpili prędko z drogi, którąm im przykazał; uczynili sobie cielca
odlewanego, i kłaniali się mu, i ofiarowali mu mówiąc: Ci są bogowie
twoi, Izraelu, którzy cię wywiedli z ziemi Egipskiej.
(9)
Rzekł zasię
do Mośea: Widziałem lud ten, a oto, jest lud
twardego karku.
(10)
Przetoż teraz puść mię, że się rozpali popędliwość moja na nie i
wygładzę je; a ciebie uczynię w naród wielki.
(11)
I modlił się Mośe
u Elohimu swemu, a rzekł: Przeczże o
ie, rozpala się popędliwość twoja przeciwko ludowi twemu,
któryś wywiódł z ziemi Egipskiej mocą wielką i ręką możną?
(12)
A przeczżeby Egipczanie rzec mieli, mówiąc: Na ich złe wywiódł je,
aby je pobił na górach, i aby je wygładził z wierzchu ziemi? Odwróć
się od gniewu zapalczywości twojej, a ulituj się nad złem ludu
twego.
(13)
Wspomnij na Abrahama, Izaaka, i Izraela, sługi twoje, którymeś
przysiągł sam przez się i mówiłeś do nich: Rozmnożę nasienie wasze
jako gwiazdy niebieskie, i wszystkę tę ziemię, o którejm mówił. Dam
ją nasieniu waszemu, i odziedziczą ją na wieki.
(14)
I użalił się
nad złem, które mówił, że uczynić miał
ludowi swemu.
(15)
A obróciwszy się Mośe zstąpił z góry, dwie tablice świadectwa mając
w ręku swych, tablice pisane po obu stronach; i na tej, i na owej
stronie były pisane.
(16)
A one tablice robotą Bożą były; pismo także pismo Boże było, wyryte
na tablicach.
(17)
A usłyszawszy Jahuszua głos ludu wołającego, rzekł do Mośea: Głos
bitwy w obozie.
(18)
Który odpowiedział: Nie jest to głos zwyciężających, ani głos
porażonych: głos śpiewających ja słyszę.
(19)
I stało się, gdy się przybliżył do obozu, że ujrzał cielca i tańce;
a rozgniewawszy się bardzo Mośe, porzucił z ręku swoich tablice, i
stłukł je pod górą.
(20)
Wziął też cielca, którego byli uczynili, i spalił go w ogniu, i
skruszył go aż na proch, a wysypawszy na wodę, dał pić synom
Izraelskim.
(21)
I rzekł Mośe do Aarona: Cóż ci ten lud uczynił, żeś wprowadził nań
grzech wielki?
(22)
Odpowiedział Aaron: Niech się nie rozpala gniew pana mego; ty znasz
ten lud, jako do złego skłonny jest.
(23)
Bo mi mówili: Uczyń nam bogi, którzy by szli przed nami, gdyż
Mośeowi, mężowi temu, który nas wywiódł z ziemi Egipskiej, nie
wiemy, co się stało.
(24)
I odpowiedziałem im: Kto ma złoto, odrywajcie je z siebie. I dali
mi, i wrzuciłem je w ogień, i ulał się ten cielec.
(25)
Widząc tedy Mośe lud obnażony,
(bo
go był złupił Aaron na zelżenie przed nieprzyjaciołmi ich).
(26)
Stanął Mośe w bramie obozu, i rzekł: Kto
ski, przystąp do
mnie. I zebrali się do niego wszyscy synowie Lewiego.
(27)
I rzekł do nich: Tak mówi
, Elohim Izraelski: Przypasz
każdy miecz swój do biodry swojej; przychodźcie a wracajcie się od
bramy do bramy w obozie, a zabijajcie każdy brata swego, i każdy
przyjaciela swego, i każdy bliźniego swego.
(28)
I uczynili synowie Lewiego według słowa Mośeowego; i poległo z ludu
dnia onego około trzech tysięcy mężów.
(29)
Bo był rzekł Mośe: Poświęćcie ręce swoje dziś
u, każdy na
synu swym, i na bratu swym, aby wam dane było dziś
błogosławieństwo.
(30)
A gdy było nazajutrz, mówił Mośe do ludu: Wyście zgrzeszyli grzechem
wielkim; przetoż teraz wstąpię do
a, aza go ubłagam za
grzech wasz.
(31)
Wróciwszy się tedy Mośe do
a, mówił: Proszę, zgrzeszył
ten lud grzechem wielkim; bo sobie uczynili bogi złote.
(32)
Teraz tedy, albo odpuść grzech ich, albo jeźli nie, wymaż mię proszę
z ksiąg twoich, któreś napisał.
(33)
I rzekł
do Mośea: Kto mi zgrzeszył, tego wymażę z ksiąg
moich.
(34)
A teraz idź, prowadź ten lud, gdziem ci rozkazał. Oto, Anioł mój
pójdzie przed tobą; ale w dzień nawiedzenia mego nawiedzę też i na
nich ten grzech ich.
(35)
Skarał tedy
lud, przeto, że uczynili byli cielca,
którego był uczynił Aaron.
![]()
(33:1)
Potem mówił
do Mośea: Idź, rusz się stąd, ty i lud,
któryś wywiódł z ziemi Egipskiej, do ziemi, o którąm przysiągł
Abrahamowi, Izaakowi i Jakóbowi, mówiąc: Nasieniu twemu dam ją.
(2)
I poślę przed tobą Anioła, i wyrzucę Chananejczyka, Amorejczyka, i
Hetejczyka, i Ferezejczyka, Hewejczyka, i Jebuzejczyka.
(3)
Do ziemi opływającej mlekiem i miodem; lecz sam nie pójdę z tobą,
gdyżeś jest lud karku twardego, bym cię snać nie wytracił w drodze.
(4)
A usłyszawszy lud tę rzecz złą, zasmucił się, i nie włożył żaden
ochędóstwa swego na się.
(5)
Albowiem rzekł
do Mośea: Powiedz synom Izraelskim:
Wyście ludem twardego karku; przyjdę kiedy z nagła w pośród ciebie,
i wygładzę cię. Przetoż teraz złóż ochędóstwo twoje z siebie, a będę
wiedział, coć bym uczynić miał.
(6)
I złożyli synowie Izraelscy ochędóstwo swoje przy górze Horeb.
(7)
A Mośe wziąwszy namiot, rozbił go sobie za obozem, opodal od obozu,
i nazwał go namiotem zgromadzenia. Tedy każdy, który chciał o co
pytać
a, wychodził do namiotu zgromadzenia, który był za
obozem.
(8)
A gdy wychodził Mośe do namiotu, powstawał wszystek lud, i stał
każdy we drzwiach namiotu swego; i patrzali za Mośeem, aż wszedł do
namiotu.
(9)
I bywało to, że gdy wchadzał Mośe do namiotu, zstępował słup
obłokowy, a stawał u drzwi namiotu, i mawiał Elohim z Mośeem.
(10)
A widząc wszystek lud słup obłokowy, stojący u drzwi namiotu,
powstawał wszystek lud i kłaniał się każdy u drzwi namiotu swego.
(11)
I mawiał
do Mośea twarzą w twarz, jako mawia człowiek do
przyjaciela swego; potem wracał się do obozu, a sługa jego Jahuszua,
syn Nunów, młodzieniec, nie odchodził z pośrodku namiotu.
(12)
Tedy mówił Mośe do
a: Wej, ty mi mówisz: Prowadź lud ten,
a tyś mi nie oznajmił, kogo poślesz ze mną? Nad to powiedziałeś:
Znam cię z imienia, znalazłeś też łaskę w oczach moich.
(13)
Teraz tedy, jeźlim znalazł łaskę w oczach twoich, ukaż mi proszę
drogę twoję, żebym cię poznał, i żebym znalazł łaskę w oczach
twoich, a obacz, że ludem twoim jest naród ten.
(14)
I odpowiedział
: Oblicze moje pójdzie przed tobą, a dam
ci odpocznienie.
(15)
I rzekł Mośe do niego: Nie pójdzieli oblicze twoje z nami, nie
wywódź nas stąd.
(16)
Albowiem po czemże tu znać będzie, żem znalazł łaskę w oczach
twoich, ja i lud twój? izali nie po tem, gdy pójdziesz z nami? bo
tak oddzieleni będziemy, ja i lud twój, od każdego ludu, który jest
na ziemi.
(17)
I rzekł
do Mośea: I tę rzecz, o którąś mówił, uczynię;
boś znalazł łaskę w oczach moich, i znam cię z imienia.
(18)
Nad to rzekł Mośe: Ukaż mi proszę, chwałę twoję.
(19)
A on odpowiedział: Ja sprawię, że przejdzie wszystko dobre moje
przed twarzą twoją, i zawołam z imienia:
przed twarzą
twoją; zmiłuję się, nad kim się zmiłuję; a zlituję się, nad kim się
zlituję.
(20)
I rzekł: Nie będziesz mógł widzieć oblicza mego; bo nie ujrzy mię
człowiek, aby żyw został.
(21)
I rzekł
: Oto, miejsce u mnie, a staniesz na opoce.
(22)
A gdy przechodzić będzie chwała moja, tedy cię postawię w
rozpadlinie opoki, i zakryję cię dłonią moją, póki nie przejdę.
(23)
Potem odejmę dłoń moję, i ujrzysz tył mój; ale twarz moja nie będzie
widziana.
![]()
(34:1)
I rzekł
do Mośea: Wyciesz sobie dwie tablice kamienne,
podobne pierwszym, a napiszę na tychże tablicach słowa, które były
na tablicach pierwszych, któreś stłukł.
(2)
A bądź gotów rano, że wstąpisz jutro na górę Synaj, i staniesz
przede mną na wierzchu tej góry.
(3)
Ale żaden niech nie wstępuje z tobą, a nikt też niech nie będzie
widziany po wszystkiej górze; ani owce, ani woły, niech się nie pasą
przeciwko tej górze.
(4)
Tedy wyciosał Mośe dwie tablice kamienne, podobne pierwszym; i
wstawszy rano, wstąpił na górę Synaj, jako mu rozkazał
,
wziąwszy w ręce swe dwie tablice kamienne.
(5)
I zstąpił
w obłoku, i stanął tam z nim, i zawołał
imieniem
.
(6)
Bo przechodząc
przed twarzą jego, wołał:
,
, Elohim miłosierny i litościwy, nie rychły do gniewu, a
obfity w miłosierdziu i w prawdzie;
(7)
Zachowujący miłosierdzie nad tysiącami, gładzący nieprawość i
przestępstwo i grzech, nie usprawiedliwiający winnego, nawiedzając
nieprawość ojcowską w synach i w synach synów ich do trzeciego i do
czwartego pokolenia.
(8)
Pospieszywszy się tedy Mośe nachylił się ku ziemi i pokłonił się,
(9)
I rzekł; Jeźlim teraz znalazł łaskę w oczach twoich,
ie,
niech idzie proszę
w pośrodku nas, lud bowiem ten
twardego karku jest, a odpuść nieprawości nasze, i grzech nasz, a
miej nas za dziedzictwo.
(10)
Który odpowiedział: Oto, Ja postanowię przymierze; przed wszystkim
ludem twoim czynić będę cuda, które nie były czynione po wszystkiej
ziemi i we wszystkich narodziech; i obaczy wszystek lud, między
którymeś ty, sprawę
ską; bo straszne będzie to, co Ja
uczynię z tobą.
(11)
Strzeżże tego, co Ja rozkazuję tobie: Oto, Ja wypędzę przed obliczem
twojem Amorejczyka, i Chananejczyka, i Hetejczyka, i Ferezejczyka, i
Hewejczyka, i Jebuzejczyka.
(12)
Strzeżże się, abyś snać nie stanowił przymierza z obywatelami ziemi
onej, do której ty wnijdziesz, żebyć to nie było sidłem pośrodku
ciebie.
(13)
Przetoż ołtarze ich zburzycie, bałwany ich połamiecie, i gaje ich
święcone wyrąbiecie.
(14)
Nie będziesz się kłaniał bogu innemu, przeto że
jest,
zawistny imię jego, Elohim zawistny jest;
(15)
By snać, uczyniwszy przymierze z obywatelami tej ziemi, gdyby oni
cudzołożyli z bogami swymi, i ofiarowali bogom swym, ciebie nie
wezwali, a jadłbyś z ofiar ich:
(16)
I brałbyś z córek ich żony synom swym, i cudzołożyłyby córki ich z
bogi swymi, a przywiodłyby syny twoje do wszeteczeństwa z bogi
swymi.
(17)
Elohimów odlewanych nie czyń sobie.
(18)
Święto przaśników zachowywać będziesz; przez siedem dni jeść
będziesz przaśniki, jakom ci rozkazał, czasu miesiąca Abib; albowiem
tegoż miesiąca Abib wyszedłeś z Egiptu.
(19)
Wszystko, co otwiera żywot, moje jest; i wszystko z dobytku twego
cokolwiek samcem jest, pierworodne i z owiec, i z wołów;
(20)
Ale pierworodne oślę odkupisz owcą; a jeźlibyś go nie odkupił,
złamiesz mu szyję. Każdego pierworodnego z synów twych odkupisz, i
nie ukażą się przed twarz moję próżni.
(21)
Sześć dni robić będziesz, a dnia siódmego odpoczniesz; czasu orania
i czasu żniwa odpoczniesz.
(22)
Święto Tygodni uczynisz też sobie, w pierwiastki żniwa pszenicznego,
i święto zbierania na skończeniu roku.
(23)
Trzy kroć do roku ukaże się każdy mężczyzna twój przed obliczem
ującego
a, Elohima Izraelskiego.
(24)
Albowiem wypędzę narody przed tobą, a rozszerzę granice twoje; i nie
będzie pożądał nikt ziemi twojej, gdy pójdziesz, abyś się ukazał
przed obliczem
a Elohima twego trzy kroć do roku.
(25)
Nie będziesz ofiarował przy kwasie krwi ofiary mojej, i nie zostanie
nic do jutra z ofiary obchodu święta przejścia.
(26)
Pierwiastki pierwszych urodzajów ziemi twej przyniesiesz w dom
a Elohima twego. Nie będziesz warzył koźlęcia w mleku matki
jego.
(27)
Zatem rzekł
do Mośea: Napisz sobie te słowa, bo według
słów tych postanowiłem z tobą przymierze, i z Izraelem.
(28)
I był tam z
em czterdzieści dni i czterdzieści nocy;
chleba nie jadł, i wody nie pił; i napisał
na tablicach
słowa przymierza, dziesięć słów.
(29)
I stało się, gdy zstępował Mośe z góry Synaj, a dwie tablice
świadectwa miał w ręku Mośe, gdy zstępował z góry, że nie wiedział
Mośe, iżby się lśniła skóra twarzy jego, gdy
mówił z
nim.
(30)
I ujrzeli Aaron, i wszyscy synowie Izraelscy Mośea, a oto lśniła się
skóra twarzy jego, i bali się przystąpić do niego.
(31)
Ale zawołał na nich Mośe, i nawrócili się ku niemu Aaron, i
wszystkie książęta zgromadzenia, i mówił Mośe do nich.
(32)
Potem też przyszli wszyscy synowie Izraelscy, którym przykazał
wszystko, co mówił
z nim na górze SYnaj.
(33)
A póki Mośe mówił z nimi, miewał na twarzy swojej zasłonę;
(34)
Ale gdy wchadzał Mośe przed twarz
ską, aby rozmawiał z
nim, odejmował zasłonę, póki nie wyszedł; a wyszedłszy, mówił do
synów Izraelskich, co mu było rozkazano.
(35)
Widzieli tedy synowie Izraelscy twarz Mośeową, że się lśniła skóra
twarzy Mośeowej; i kładł zaś Mośe zasłonę na twarz swoję, póki nie
wszedł aby mówił z nim.
![]()
(35:1)
Potem zebrał Mośe wszystko zgromadzenie synów Izraelskich, i mówił
do nich: Te są rzeczy, które rozkazał
, abyście je
czynili.
(2)
Przez sześć dni odprawowana będzie robota; ale dzień siódmy będzie
wam święty, sabbat odpocznienia
skiego; kto by weń robił
robotę, umrze.
(3)
Nie rozniecicie ognia we wszystkich mieszkaniach waszych w dzień
sabbatu.
(4)
Rzekł też Mośe do wszystkiego zgromadzenia synów Izraelskich,
mówiąc: Tać jest rzecz, którą przykazał
mówiąc:
(5)
Złóżcie od siebie podarek
u: każdy, kto jest ochotnego
serca, przyniesie ten podarek
u, złoto, i srebro, i
miedź.
(6)
I hijacynt, i szarłat, i karmazyn dwa kroć farbowany, i biały
jedwab, i sierść kozią;
(7)
Skóry też baranie czerwono farbowane i skóry borsukowe, i drzewo
sytym;
(8)
I oliwę do świecenia, i rzeczy wonne na olejek pomazywania, i dla
kadzenia wonnego;
(9)
Kamienie też onychiny, i kamienie do osadzania naramiennika i
napierśnika.
(10)
A wszyscy dowcipnego serca między wami przyjdą, i robić będą,
cokolwiek rozkazał
:
(11)
Przybytek, namiot jego, i przykrycie jego, haczyki jego, i deski
jego, drągi jego, słupy jego, i podstawki jego;
(12)
Skrzynie i drążki jej, ubłagalnią, i oponę do zasłony,
(13)
Stół i drążki jego, ze wszystkiem naczyniem jego, i chleby
pokładne;
(14)
I świecznik do świecenia z naczyniem jego, i lampy jego, i oliwę do
świecenia.
(15)
Ołtarz także do kadzenia z drążkami jego, i olejek pomazywania, i
kadzenia wonne, i zasłonę do drzwi przybytku;
(16)
Ołtarz do całopalenia, i kratę jego miedzianą, drążki jego, i
wszystkie naczynia jego, wannę z stolcem jej.
(17)
Opony do sieni, słupy jej, i podstawki jej, i zasłony do drzwi u
sieni.
(18)
Kołki do przybytku i kołki do sieni z sznurami jej.
(19)
Szaty służebne do usługiwania w świątnicy, szaty święte Aaronowi
kapłanowi, i szaty synom jego, dla sprawowania urzędu kapłańskiego
(20)
Wyszło tedy wszystko zgromadzenie synów Izraelskich od obliczności
Mośeowej.
(21)
I przyszedł każdy mąż, którego pobudziło serce jego, i każdy, w
którym dobrowolny był duch jego, przynieśli podarek
u do
robienia namiotu zgromadzenia, i do wszelkiej potrzeby jego, i na
szaty święte.
(22)
Przychodzili tedy mężowie z niewiastami, każdy, kto był ochotnego
serca, przynosili zapony, i nausznice, i pierścienie, i manele, i
wszelakie naczynia złote, i ktokolwiek przynosił ofiarę złotą
u.
(23)
Każdy też co miał hijacynt, i szarłat, i karmazyn dwa kroć
farbowany, i biały jedwab, i sierść kozią, i skóry baranie czerwono
farbowane, i skóry borsukowe, przynosili.
(24)
Ktokolwiek ofiarował podarek srebra i miedzi, przynosili na ofiarę
u, każdy też, co miał drzewo sytym, na wszelaką potrzebę
ku usłudze przynosili.
(25)
I wszystkie niewiasty dowcipnego serca rękami swemi przędły, a
przynosiły co naprzędły, hijacynt, i szarłat, karmazyn dwa kroć
farbowany, i biały jedwab.
(26)
A wszystkie niewiasty których pobudziło serce ich umiejętne, przędły
sierść kozią.
(27)
Przełożeni zasię przynosili kamienie onychiny, i kamienie do
osadzania naramiennika i napierśnika.
(28)
Także rzeczy wonne i oliwę do świecenia, i na olejek pomazywania i
na wonne kadzenia.
(29)
Każdy mąż i niewiasta, w których ochotne serce było do ofiarowania,
na każdą robotę, którą rozkazał
czynić przez Mośea,
przynosili synowie Izraelscy ofiarę dobrowolną
u.
(30)
Zatem rzekł Mośe do synów Izraelskich: Oto, wezwał
z
imienia Besaleela, syna Urowego, syna Churowego, z pokolenia Judy,
(31)
I napełnił go Duchem Bożym, mądrością, i umiejętnością wszelkiego
rzemiosła;
(32)
I ku dowcipnemu wymyślaniu, cokolwiek może być urobione ze złota, i
z srebra, i z miedzi;
(33)
Do rzezania kamienia ku osadzeniu, i na wyrobienie drzewa, do
czynienia wszelakiej roboty zmyślnej.
(34)
Dał nadto do serca jego, aby uczyć mógł inszych, on, i Acholijab,
syn Achysamechów z pokolenia Dan.
(35)
Napełnił je mądrością serca, aby robili wszelakie rzemiosło
ciesielskie, i haftarskie, i tkackie z hijacyntu, i z szarłatu, z
karmazynu dwa kroć farbowanego, i z białego jedwabiu tkacką robotą,
aby robili każdą robotę dowcipnie wymyślając.
![]()
(36:1)
Tedy robił Besaleel, i Acholijab, i każdy mąż dowcipny, którym dał
Elohim mądrość i rozum, aby umieli urobić każdą robotę ku usłudze
świątnicy, wszystko, co rozkazał
.
(2)
I wezwał Mośe Besaleela, i Acholijaba, i każdego męża dowcipnego,
któremu dał
mądrość w serce jego; każdego też, którego
pobudziło serce jego, aby przystąpił do czynienia tej roboty.
(3)
I wzięli od Mośea wszystkie podarki, które byli przynieśli synowie
Izraelscy na robotę ku usłudze świątnicy, aby ją wykonali; ale oni
przynaszali do niego jeszcze dobrowolne dary na każdy poranek.
(4)
Tedy się zeszli wszyscy dowcipni, którzy robili wszelaką robotę
świątnicy, każdy opuściwszy robotę swoję, którą czynili.
(5)
I rzekli do Mośea, mówiąc: Daleko więcej lud przynosi, niż potrzeba
do wyrobienia tej usługi, którą rozkazał
uczynić.
(6)
Rozkazał tedy Mośe, aby obwołano w obozie mówiąc: Ani mąż, ani
niewiasta niech więcej ni przynoszą ofiar na robienie świątnicy. I
zabroniono ludowi, aby nie nosili.
(7)
Bo mieli potrzeb dostatek do wszystkiej roboty, aby ją wyrobili, i
zbywało.
(8)
I urobili każdy dowcipny z rzemieślników tę robotę: przybytek z
dziesięciu opon z białego jedwabiu kręconego, i z hijacyntu, i
szarłatu i z karmazynu dwa kroć farbowanego; z Cherubiny, robotą
misterną robili je.
(9)
Długość opony jednej dwadzieścia i osiem łokci, a szerokość opony
jednej na cztery łokcie; pod jedną miarą były wszystkie opony.
(10)
I spoił pięć opon jednę z drugą, także drugie pięć opon spoił jednę
z drugą.
(11)
Naczynił też pętlic hijacyntowych po kraju opony jednej, na końcu,
gdzie się spinać mają; także uczynił po kraju opony drugiej, na
końcu, gdzie się spinać mają.
(12)
Pięćdziesiąt pętlic uczynił na oponie jednej, a pięćdziesiąt pętlic
uczynił po kraju opony, któremi spojona była do drugiej; pętlica
jedna przeciw drugiej była.
(13)
Uczynił też pięćdziesiąt haczyków złotych, a spiął opony jednę ku
drugiej haczykami; i tak uczyniony jest przybytek jeden.
(14)
Urobił też opony z sierści koziej na namiot ku zakrywaniu przybytku
z wierzchu, jedenaście opon urobił.
(15)
Długość opony jednej trzydzieści łokci, a cztery łokcie szerokość
opony jednej; jednaż miara była tych jedenaście opon.
(16)
I spoił pięć opon osobno, a sześć opon osobno.
(17)
Uczynił też pętlic pięćdziesiąt po kraju jednej opony na końcu,
gdzie się ma spinać; i pięćdziesiąt pętlic uczynił po kraju opony
drugiej ku spinaniu.
(18)
Uczynił też haczyków miedzianych pięćdziesiąt, do spięcia namiotu,
aby był jeden.
(19)
Nad to uczynił przykrycie na namiot z skór baranich czerwono
farbowanych, i przykrycie z skór borsukowych na wierzch.
(20)
Naczynił też desek do przybytku z drzewa sytym stojących.
(21)
Dziesięć łokci długość deski, a półtora łokcia szerokość deski
jednej.
(22)
Dwa czopy miała deska jedna, sporządzone jeden przeciwko drugiemu;
tak uczynił u wszystkich desek przybytku.
(23)
Zgotował też i deski do przybytku, dwadzieścia desek ku stronie
południowej, ku wiatrowi południowemu.
(24)
I czterdzieści podstawków urobił ze srebra pod dwadzieścia desek:
dwa podstawki pod deskę jednę do dwóch czopów jej, także dwa
podstawki pod deskę drugą do dwu czopów jej.
(25)
Także na drugiej stronie przybytku ku stronie północnej, uczynił
dwadzieścia desek.
(26)
I czterdzieści podstawków ich srebrnych: dwa podstawki pod deskę
jednę, i dwa podstawki pod deskę drugą.
(27)
Lecz na stronie przybytku ku zachodowi, uczynił sześć desek.
(28)
Dwie deski uczynił na węgłach po obu stronach przybytku;
(29)
A były spojone od spodku, także spojone były od wierzchu do jednegoż
kolca; tak uczynił po obu stronach na dwu węgłach.
(30)
A tak było osiem desek, i podstawków ich srebrnych szesnaście
podstawków, po dwu podstawkach pod każdą deską.
(31)
Naczynił i drągów z drzewa sytym; pięć do desek przybytku na jednę
stronę;
(32)
Pięć także drągów do desek przybytku na drugą stronę, pięć też
drągów do desek przybytku do obu węgłów, na zachód.
(33)
A uczynił też drąg pośredni, aby przechodził przez pośrodek desek od
końca do końca.
(34)
A deski one powlókł złotem, i kolce do nich porobił ze złota, aby w
nich drągi były, i powlókł drągi złotem.
(35)
Uczynił zaś zasłonę z hijacyntu, i z szarłatu, i z karmazynu dwa
kroć farbowanego, i z białego jedwabiu kręconego; robotą misterną
uczynił to z Cherubiny.
(36)
A do niej nagotował cztery słupy z drzewa sytym, i powlókł je
złotem, haki też ich były złote, i ulał do nich cztery podstawki
srebrne.
(37)
Uczynił też zasłonę do drzwi namiotu z hijacyntu, i z szarłatu, i z
karmazynu dwa kroć farbowanego, i z białego jedwabiu kręconego,
robotą haftarską.
(38)
A słupów do niej pięć z haczykami ich; i powlókł wierzchy ich i
przepasania ich złotem, a podstawków ich było pięć miedzianych.
![]()
(37:1)
Uczynił też Besaleel skrzynię z drzewa sytym, a była półtrzecia
łokcia długość jej, a półtora łokcia szerokość jej, także półtora
łokcia wysokość jej.
(2)
I powlókł ją złotem szczerem wewnątrz, i zewnątrz, i uczynił jej
koronę złotą w około.
(3)
Ulał też do niej cztery kolce złote do czterech węgłów jej: dwa
kolce po jednej stronie jej, a dwa kolce po drugiej stronie jej.
(4)
Uczynił i drążki z drzewa sytym, a powlókł je złotem.
(5)
I przewlekł drążki przez kolce po stronach skrzyni, aby na nich
noszona była skrzynia.
(6)
Uczynił też ubłagalnią ze złota szczerego: półtrzecia łokcia długość
jej, a półtora łokcia szerokość jej.
(7)
Urobił i dwa Cheruby złote, z ciągnionego złota urobił je na obu
końcach ubłagalni.
(8)
Cheruba jednego na jednym końcu, a Cheruba drugiego na drugim końcu;
na ubłagalni uczynił Cheruby na obu końcach jej.
(9)
Którzy Cherubowie mieli rozciągnione skrzydła, z wierzchu zakrywając
skrzydłami swemi ubłagalnią, a twarzy ich były jednemu ku drugiemu;
ku ubłagalni były twarzy Cherubów.
(10)
Przytem sprawił stół z drzewa sytym, dwa łokcie długość jego, i
łokieć szerokość jego, a półtora łokcia wysokość jego.
(11)
I powlókł go złotem szczerem, i uczynił mu koronę złotą w około.
(12)
Uczynił mu też listwę na dłoń w szerz w około; uczynił też i koronę
złotą w około onej listwy.
(13)
I ulał do niego cztery kolce złote, które kolce przyprawił na
czterech rogach, u czterech nóg jego.
(14)
Na przeciwko onej listwie były kolce, w które zawłaczano drążki do
noszenia stołu.
(15)
Porobił i drążki z drzewa sytym, i powlókł je złotem do noszenia
stołu.
(16)
Poczynił też naczynia do stołu należące, misy jego i przystawki
jego, i kubki jego, i czasze do nalewania ofiar mokrych, z szczerego
złota.
(17)
Urobił też świecznik ze złota szczerego, z ciągnionego złota uczynił
świecznik ten, słupiec jego, i pręty jego, czaszki jego, gałki jego,
i kwiaty jego z tegoż były.
(18)
A sześć prętów wychodziło po stronach jego: trzy pręty z jednej
strony świecznika, a trzy pręty z drugiej strony świecznika.
(19)
Trzy czaszki na kształt orzecha migdałowego na pręcie jednym, także
gałka i kwiat; i trzy czaszki na kształt orzecha migdałowego na
pręcie drugim, także gałka i kwiat; tak było na wszystkich sześciu
prętach wychodzących z świecznika.
(20)
Ale na świeczniku były cztery czaszki na kształt orzecha
migdałowego, gałki jego i kwiaty jego.
(21)
I była gałka pod dwiema prętami jego, także gałka pod drugiemi
dwiema prętami jego, i zaś gałka pod innemi dwiema prętami jego; tak
było pod sześcią prętów wychodzących z niego.
(22)
Gałki ich i pręty ich z niego były; to wszystko ze złota całokowane
było, ze złota szczerego.
(23)
Uczynił też siedem lamp do niego, i nożyczki do nich i kaganki jego
ze złota szczerego.
(24)
Z talentu złota szczerego uczynił go, i wszystko naczynie jego.
(25)
Uczynił też ołtarz do kadzenia z drzewa sytym, na łokieć wzdłuż, i
na łokieć wszerz, czworograniasty, a na dwa łokcie wzwyż, a z niego
wychodziły rogi jego.
(26)
I powlókł go złotem szczerem, wierzch jego, i ściany jego w około, i
rogi jego; uczynił mu też koronę złotą w około.
(27)
Po dwu także kolcach złotych uczynił u niego, pod koroną jego, we
dwu kątach jego, po obu stronach jego przez które przewłaczano
drążki, aby był noszony na nich.
(28)
Uczynił też drążki z drzewa sytym i powlókł je złotem.
(29)
Uczynił też olejek pomazywania świętego, i kadzenie wonne, robotą
aptekarską.
![]()
(38:1)
Uczynił też ołtarz na całopalenie z drzewa sytym, na pięć łokci
wzdłuż, i na pięć łokci wszerz, czworogranisty, a na trzy łokcie
wzwyż.
(2)
I uczynił mu rogi na czterech węgłach jego; z niego wychodziły rogi
jego, a obił je miedzią.
(3)
Poczynił też wszelakie naczynia do ołtarza, kotły, i miotły, i
miednice, i widły, i łopaty, wszystkie naczynia jego uczynił z
miedzi.
(4)
Uczynił też do ołtarza kratę miedzianą na kształt sieci między
okręgiem jego, od spodku aż do połowy jego.
(5)
I ulał cztery kolce na czterech rogach kraty miedzianej, na
zakładanie drążków.
(6)
Drążki także porobił z drzewa sytym, a obił je miedzią.
(7)
I przewlókł drążki przez one kolce po stronach ołtarza, aby noszony
był na nich; czczy z desek uczynił go.
(8)
Uczynił też wannę miedzianą, i stolec jej miedziany ze zwierciadeł
niewiast gromadą przychodzących, które przychodziły do drzwi namiotu
zgromadzenia.
(9)
Uczynił i sień ku stronie południowej na południe, i opony sieni z
białego jedwabiu kręconego, na sto łokci.
(10)
Słupów do nich dwadzieścia, i podstawków do nich dwadzieścia
miedzianych, główki na słupiech, i okręcenia ich srebrne.
(11)
Także na stronie północnej opon na sto łokci; słupów do nich
dwadzieścia i podstawków do nich miedzianych dwadzieścia; główki na
słupiech i okręcenia ich srebrne.
(12)
A zasię od zachodniej strony były opony na pięćdziesiąt łokci;
słupów do nich dziesięć, i podstawków ich dziesięć; główki na
słupiech, i okręcenia ich srebrne.
(13)
A na stronie przedniej ku wschodowi było opon na pięćdziesiąt
łokci.
(14)
Opony na piętnaście łokci były po jednej stronie, słupów do nich
trzy, i podstawków do nich trzy.
(15)
A po drugiej stronie, stąd i zowąd u bramy sieni, opon piętnaście
łokci, słupów do nich trzy, także podstawków do nich trzy.
(16)
Wszystkie opony sieni w około były z jedwabiu białego kręconego.
(17)
A podstawki słupów miedziane, główki na słupiech, i okręcenia ich
srebrne, do tego przykrycie wierzchów ich srebrne, a były okręcane
srebrem wszystkie słupy sieni.
(18)
Nad to zasłonę bramy u sieni uczynił robotą haftarską z hijacyntu, i
z szarłatu i z karmazynu dwa kroć farbowanego, i z jedwabiu
kręconego; na dwadzieścia łokci była długość jej, wysokość szeroka
na pięć łokci, jako inne opony sieni.
(19)
A słupów do nich cztery, także podstawków ich cztery miedzianych;
główki ich srebrne, i zakrycia wierzchów ich, także okręcenia ich
srebrne.
(20)
Także wszystkie kołki przybytku, i sieni w około, były miedziane.
(21)
Te są rzeczy policzone do przybytku, do przybytku świadectwa, które
policzone były na rozkazanie Mośeowe przez Itamara, syna Aarona
kapłana, ku usłudze Lewitom.
(22)
A Besaleel, syn Urów, syna Churowego z pokolenia Judy, uczynił to
wszystko, co był
rozkazał Mośeowi;
(23)
A z nim Acholijab, syn Achysamechów z pokolenia Dan, cieśla,
subtelny rzemieślnik, i haftujący na hijacyncie, i na szarłacie, i
na karmazynie dwa kroć farbowanym, i na białym jedwabiu.
(24)
Wszystkiego złota wynałożonego na samą robotę, na wszystką robotę
świątnicy, które złoto było podarkowe, było dziewięć i dwadzieścia
talentów, siedem set i trzydzieści syklów według sykla świątnicy.
(25)
Srebra zasię od policzonych w poczet zgromadzenia sto talentów, i
tysiąc siedem set siedmdziesiąt i pięć syklów według sykla
świątnicy.
(26)
Od każdej głowy pół sykla według sykla świątnicy, od wszystkich,
którzy szli w liczbę, będąc we dwudziestu lat i dalej, których ludzi
było sześć kroć sto tysięcy, i trzy tysiące, i pięćset, i
pięćdziesiąt.
(27)
A było sto talentów srebra do odlewania podstawków świątnicy i
podstawków zasłony; sto podstawków ze sta talentów; talent na
podstawek.
(28)
A z tysiąca, siedmiu set, siedmdziesiąt i pięciu syklów uczynił haki
na słupy, i powlókł wierzchy ich, i przepasał je.
(29)
Miedzi zaś ofiarowanej było siedmdziesiąt talentów, dwa tysiące i
cztery sta syklów.
(30)
I uczynił z niej podstawki do drzwi namiotu zgromadzenia, i ołtarz
miedziany, i kratę miedzianą do niego, także wszystko naczynie do
ołtarza.
(31)
I podstawki do sieni w około; także podstawki bramy siennej, i
wszystkie kołki przybytku, także kołki sieni w około.
![]()
(39:1)
Także z hijacyntu i z szarłatu, z karmazynu dwa kroć farbowanego
poczynili szaty do usługi, ku usługiwaniu w świątnicy. Urobili też
szaty święte Aaronowi, jako był rozkazał
Mośeowi.
(2)
I uczynił naramiennik ze złota, z hijacyntu, i z szarłatu, i z
karmazynu dwa kroć farbowanego, i z białego jedwabiu kręconego.
(3)
Naklepali też blaszek złotych, i nastrzygli z nich nici do
przetykania hijacyntu, i do przetykania szarłatu, i do przetykania
karmazynu dwa kroć farbowanego, i do przetykania białego jedwabiu,
robotą haftarską.
(4)
Naramienniki przytem porobili tak, aby się jeden z drugim spoić
mógł; na dwu krajach ich spajały się.
(5)
Pas też naramiennika, który był na nim, z tegoż był, i tąż robotą ze
złota, z hijacyntu, i z szarłatu, i z karmazynu dwa kroć
farbowanego, i z białego jedwabiu kręconego, jako był
rozkazał Mośeowi.
(6)
Do tego wygotowali kamienie onychiny, oprawione złotem osadzeniem,
rzezane, jako ryte bywają pieczęci, z imiony synów Izraelskich.
(7)
I wprawił je na wierzchne kraje naramiennika, aby były kamieńmi na
pamiątkę synom Izraelskim, jako był rozkazał
Mośeowi.
(8)
Uczynił też napierśnik robotą haftarską, według roboty naramiennika,
ze złota, z hijacyntu, i z szarłatu, i z karmazynu dwa kroć
farbowanego, i z białego jedwabiu kręconego.
(9)
Czworograniasty był dwoisty uczynili napierśnik, na piędzi długość
jego, i na piędzi szerokość jego, dwoisty był.
(10)
I nasadzili weń cztery rzędy kamienia tym porządkiem: sardyjusz,
topazyjusz i szmaragd w rzędzie pierwszym.
(11)
A w drugim rzędzie: karbunkuł, szafir i jaspis.
(12)
A w trzecim rzędzie: linkuryjusz, achates i ametyst.
(13)
A w czwartym rzędzie: chrysolit, onychin i berył, wszystkie osadzone
w złoto w rzędziech swych.
(14)
A tych kamieni z imionami synów Izraelskich dwanaście według imion
ich było, tak, jako rzezą pieczęci; każdy według imienia swego
podług dwunastu pokoleń.
(15)
Poczynili też do napierśnika łańcuszki jednostajne robotą plecioną
ze złota szczerego.
(16)
Sprawili też dwa haczyki złote, i dwa kolce złote, i przyprawili one
dwa kolce do obu krajów napierśnika.
(17)
A przewlekli one dwa łańcuszki złote przez oba kolce u krajów
napierśnika.
(18)
Drugie zaś dwa kolce obu łańcuszków zawlekli do onych dwu haczyków,
i przyprawili do zwierzchnich krajów naramiennika na przodku.
(19)
Uczynili także dwa kolce złote, które przyprawili do dwu końców
napierśnika na kraju jego, który był po stronie naramiennika ze
spodku.
(20)
Uczynili jeszcze dwa kolce złote, które przyprawili na dwu stronach
naramiennika ze spodku, na przodku przeciwko spojeniu jego, które
jest nad przepasaniem naramiennika.
(21)
I przywiązali napierśnik do kolców jego, do kolców naramiennika
sznurem hijacyntowym, aby był przepasaniem naramiennika, żeby nie
odstawał napierśnik od naramiennika; jako był rozkazał
Mośeowi.
(22)
Urobił także płaszcz pod naramiennik robotą tkaną, wszystek
hijacyntowy;
(23)
A rozpór płaszcza w pośród jego, jako rozpór u pancerza, i brama
około kraju jego, aby się nie rozdzierał.
(24)
Także u podołka płaszcza onego uczynili jabłka granatowe z
hijacyntu, i z szarłatu, i z karmazynu dwa kroć farbowanego, i z
białego jedwabiu kręconego.
(25)
Poczynili też dzwonki ze złota szczerego, i pozawieszali one dzwonki
między one jabłka granatowe u podołka płaszcza w około, w pośród
jabłek granatowych;
(26)
Dzwonek a jabłko granatowe, i zaś dzwonek i jabłko granatowe, u
podołka płaszcza w około ku posługiwaniu, jako rozkazał
Mośeowi.
(27)
Porobili też szaty z białego jedwabiu robotą tkacką Aaronowi, i
synom jego.
(28)
Czapeczkę też z białego jedwabiu, i czapki ozdobne z białego
jedwabiu, i ubiory cienkie z białego jedwabiu kręconego.
(29)
Pas także z białego jedwabiu kręconego, i z hijacyntu, i z szarłatu,
i z karmazynu dwa kroć farbowanego robotą haftarską, jako rozkazał
Mośeowi.
(30)
Do tego uczynili blachę korony świętobliwości ze złota szczerego, i
wyrysowali na niej robotą rytą, jako pieczęci rzezaną Świętość
u.
(31)
A przyprawili do niej sznur hijacyntowy, aby przywiązana była do
czapki na wierzchu, jako był rozkazał
Mośeowi.
(32)
A tak skończyła się wszystka robota około przybytku i namiotu
zgromadzenia. I uczynili synowie Izraelscy wszystko, jako był
rozkazał
Mośeowi, tak uczynili.
(33)
I przynieśli ten przybytek do Mośea, namiot, i wszystkie naczynia
jego, haki jego, deski jego, drągi jego, i słupy jego, i podstawki
jego.
(34)
Przykrycie też ze skór baranich czerwono farbowanych, i przykrycie z
skór borsukowych, i oponę zasłony;
(35)
Skrzynię świadectwa, i drążki jej, i ubłagalnią.
(36)
Stół, wszystkie naczynia jego, i chleb pokładny.
(37)
Świecznik ochędożny, lampy jego, lampy sporządzone, i wszystkie
naczynia jego, i oliwę ku świeceniu.
(38)
Ołtarz także złoty i olejek pomazywania, i kadzidło wonne, i zasłonę
do drzwi namiotu,
(39)
Ołtarz miedziany, i kratę jego miedzianą, drążki jego, i wszystkie
naczynia jego, wannę i stolec jej.
(40)
Opony do sieni, i słupy ich, i zasłonę do bramy siennej, i sznury
jej, i kołki jej, i wszelakie naczynia ku służbie przybytku i
namiotu zgromadzenia.
(41)
Szaty służebne do usługowania w świątnicy, szaty święte Aaronowi
kapłanowi, i szaty synów jego do odprawowania urzędu kapłańskiego.
(42)
Według wszystkiego, jako był rozkazał
Mośeowi, tak
uczynili synowie Izraelscy wszystką tę robotę.
(43)
I obejrzał Mośe tę wszystką robotę, a oto, uczynili ją, jako był
rozkazał
, tak uczynili; i błogosławił im Mośe.
![]()
(40:1)
Potem rzekł
do Mośea, mówiąc:
(2)
W dzień miesiąca pierwszego, pierwszego dnia tegoż miesiąca
wystawisz przybytek, namiot zgromadzenia.
(3)
I postawisz tam skrzynię świadectwa, i zakryjesz ją zasłoną.
(4)
Wstawisz i stół, i porządnie go sporządzisz, wniesiesz także
świecznik, i zaświecisz lampy jego.
(5)
Postawisz też ołtarz złoty do kadzenia przed skrzynią świadectwa, i
zawiesisz zasłonę u drzwi przybytku.
(6)
Także postawisz ołtarz całopalenia przed drzwiami przybytku, namiotu
zgromadzenia.
(7)
Postawisz też wannę między namiotem zgromadzenia a między ołtarzem,
w którą nalejesz wody.
(8)
Wystawisz też i sień w około, a zawiesisz zasłonę we drzwiach u
sieni.
(9)
Zatem weźmiesz olejek pomazywania, i pomażesz przybytek, i wszystko,
co w nim jest, i poświęcisz go ze wszystkiem naczyniem jego, a
będzie świętym.
(10)
Pomażesz też ołtarz całopalenia, i wszystkie naczynia jego, i
poświęcisz ołtarz, a będzie ołtarzem najświętszym.
(11)
Nad to pomażesz wannę i stolec jej, a poświęcisz ją.
(12)
Zatem każesz przystąpić Aaronowi i synom jego do drzwi namiotu
zgromadzenia, i umyjesz je wodą.
(13)
I obleczesz Aarona w szaty święte, a pomażesz, i poświęcisz go, aby
mi sprawował urząd kapłański.
(14)
Synom także jego przystąpić każesz, i obleczesz je w szaty,
(15)
A pomażesz je, jakoś pomazał ojca ich, aby mi sprawowali urząd
kapłański; i będzie pomazanie ich onym ku wiecznemu kapłaństwu w
narodziech ich.
(16)
Tedy uczynił Mośe wszystko; jako mu był rozkazał
, tak
uczynił.
(17)
Stało się tedy miesiąca pierwszego, roku wtórego, pierwszego dnia
miesiąca, że wystawiony jest przybytek.
(18)
I wystawił Mośe przybytek, a podstawił podstawki jego, i postawił
deski jego, i założył drągi jego, i podniósł słupy jego.
(19)
Rozbił też i namiot nad przybytkiem, i położył przykrycie namiotu
nad nim z wierzchu, tak jako był
rozkazał Mośeowi.
(20)
Potem wziąwszy świadectwo, włożył je do skrzyni, i przewlókł drążki
u skrzyni, i włożył ubłagalnią z wierzchu na skrzynię.
(21)
I wniósł skrzynię do przybytku, i zawiesił oponę zakrycia, i
zasłonił skrzynię świadectwa, jako był
rozkazał
Mośeowi.
(22)
Postawił i stół w namiocie zgromadzenia ku północnej stronie przed
zasłoną.
(23)
I sporządził na nim sporządzenie chlebów przed
em, jako
był rozkazał
Mośeowi.
(24)
Postawił też świecznik w namiocie zgromadzenia na przeciwko stołowi
ku południowej stronie przybytku.
(25)
Zapalił też lampy przed
em, jako był
rozkazał
Mośeowi.
(26)
Postawił i ołtarz złoty w namiocie zgromadzenia przed zasłoną.
(27)
I kadził na nim kadzeniem wonnem, jako był rozkazał
Mośeowi.
(28)
Potem zawiesił zasłonę we drzwiach przybytku.
(29)
Nadto ołtarz postawił całopalenia przede drzwiami przybytku namiotu
zgromadzenia, i ofiarował na nim całopalenie i ofiarę suchą, jako
był rozkazał
Mośeowi.
(30)
Potem postawił wannę między namiotem zgromadzenia, a między
ołtarzem, w którą nalał wody dla umywania.
(31)
I umywali się z niej Mośe, i Aaron, i synowie jego, ręce swe i nogi
swe.
(32)
Gdy wchodzili do namiotu zgromadzenia, i gdy mieli przystępować do
ołtarza, umywali się, jako rozkazał
Mośeowi.
(33)
Na ostatek wystawił sień około przybytku i ołtarza, i zawiesił
zasłonę w bramie sieni. A tak dokończył Mośe roboty onej.
(34)
Tedy okrył obłok namiot zgromadzenia, a chwała
ska
napełniła przybytek.
(35)
Tak, iż nie mógł Mośe wnijść do namiotu zgromadzenia; bo był nad nim
obłok, a chwała
ska napełniła była przybytek.
(36)
A gdy odstępował obłok od przybytku, ruszali się synowie Izraelscy w
ciągnieniu swem.
(37)
A jeźli nie odstępował obłok, nie ruszali się aż do dnia, którego
odstępował.
(38)
A obłok
ski bywał nad przybytkiem we dnie, a ogień bywał
w nocy nad nim przed oczyma wszystkiego domu Izraelskiego, ilekroć
ciągnęli.